ny, poszukiwana
Pokaż punkty

.: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :.
Temat: Hs 126 zestrzelony k. Wielunia przez ppor. Jana Dzwonka???? (2011-01-13,13:04)

Witam    
Na taptę wraca sprawa III/6 Dyonu - prawdopobnego zestrzelenia Hs 126 koło Wielunia przez ppor. Jana Dzwonka.     
W notatkach znajomego natknąłem się na pewną informację – niestety nie podał, z jakiej książki pochodzi, a niestety nie mam z nim kontaktu. Napisał, że polski dokument wojskowy z 1939 zawiera informacje, że 2 września koło Wielunia znaleziono wrak zestrzelonego samolotu niemieckiego. Miał być to zestrzelenie lotnicze. Być może jest to Henschel 126 zestrzelony przez ppor. Jana Dzwonka z III/6 Dyonu. Zrelacjonował on (opis za „Pilot Wojenny” 2/99 s. 22 – 24), że tego dnia na znak obsługi naziemnej zasadzki w Wężykowej Woli wystartował z pchor. Edwardem Kramarskim (obaj lecieli na P.11), która usłyszała dźwięk niemieckiego samolotu. Po starcie na lądowisku piloci zobaczyli płachtę wskazującą kierunek 220 stopni, czy przybliżony kurs niemieckiej maszyny. Piloci nie spostrzegli jednak żadnego samolotu i lecieli tym kursem około 10 minut, po czym postanowili powrócić na lotnisko zasadzki w Zduńskiej Woli. Wykonali skręt przez lewe skrzydło i zatoczyli krąg. Wtedy na horyzoncie zauważyli Henschla Hs 126. Po krótkim czasie dwie P.11c zbliżyły się do wrogiego samolotu. Podporucznik Dzwonek zastosował tu zalecaną taktykę atakowania maszyn tego typu – atak od tyłu, poza polem widzenia załogi. Osłaniany przez pchor. Kramarskiego. Po trzech seriach Henschel miał stanąć w płomieniach, a załoga wyskoczyła na spadochronach.     
W tym niemal samym momencie polski klucz został zaatakowana przez kilka Bf 110 z I./ZG 76. Pchor. Edward Kramarski poległ, ranny ppor. Jan Dzwonek na uszkodzonej P.11c doleciał do Widzewa, gdzie włączył się w walkę z Messerschmittamii toczoną przez PZL-e z III/6 dyonu. Jednego z nich uszkodził, po czym sam został zestrzelony. Wyskoczył na spadochronie itd.     
Wracając do głównego wątku – lecąc ze Zduńskiej Woli kursem 220 stopni, a więc w kierunku południowo-zachodnim lecąc przykładowo z przelotową prędkością P.11 220 km/h w ciągu 10 min samolot znajdzie się w rejonie Wielunia oddalonego około 40 km od Zduńskiej Woli, albo nawet dalej. Najpewniej wrak tego samolotu niemieckiego meldowanego przez żołnierzy polskich – to ten Henschel Hs 126. Badacz działań Luftwaffe w 1939 roku nad Polską, Marius Emmerling nie zna przyczyn i rejonu utraty 2 września dwóch Henschli Hs 126 z 4 Floty Powietrznej, a więc tego odcinku frontu, gdzie działała Armia „Łódź”.     
Moje pytanie/moja prośba jest bardziej skierowana do osób interesujących się działaniami Armii „Łódź”, czy zetknęły się w książkach z informacją o wraku niemieckiego samolotu zestrzelonego w okolicy Wielunia – prawdopodobnie 2 września meldowanego przez żołnierzy polskich. Może widział ktoś taką informację w jakimś zbiorze opublikowanych dokumentów za 1939 rok. Prosiłbym o namiary na książki. Może ktoś, czytał coś.    
Z góry dzięki.    
    

ŁukaszDodaj współrzędne [Odpowiedz]

znalezionych: 24, strona 1 z 3
«  -  1  2  3  -  »

(24) Re: Hs 126 zestrzelony k. Wielunia przez ppor. Jana Dzwonka???? z dnia 2011-01-13, 13:04 :
Witam.    
Ad. 22 i 23    
Czyżby do dyskusji włączyli się koledzy od innych broni ? Jeżeli tak to brawo i wielkie dzięki. Siedząc tylko w literaturze lotniczej można nieraz coś ciekawego przegapić.    
Czy moglibyście bardziej sprecyzować miejsce upadku czy też przymusowego lądowania tego Hs-126 ?     
Wiesiek
W.G[178.37.147.89]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(23) Re: Hs 126 zestrzelony k. Wielunia przez ppor. Jana Dzwonka???? z dnia 2011-01-12, 18:04 :
Witam,    
Witold Jarno w swojej książce "Strzelcy Kaniowscy w latach 1919-1939" podaje, że w rejonie Opatowa nad Prosną został zestrzelony przez ułanów 5. szwadronu 1. pułku kawalerii KOP niemiecki samolot, a ranny pilot został przekazany do sztabu pułku. To na pewno nie ten sam, który został zestrzelony pod Galewicami - Galewice i Opatów dzieli jakieś 20 km. Czy o tym zestrzeleniu dokumenty niemieckie również milczą?    
Pozdrawiam
Morgoth[90.156.93.194]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(22) Re: Hs 126 zestrzelony k. Wielunia przez ppor. Jana Dzwonka???? z dnia 2007-10-08, 23:32 :
Relacja na temat zestrzelenia Hs 126 zamieszczona jest w książce Kmdr Narcyza Klatki "Wieluński Wrzesień 1939 ". Wg autora fakt miał miejsce 1.09.2007 w okolicach Galewic przy drodze do Wieruszowa. Jeżeli interesowałby Cię ten fragment książki mogę przepisać    
    
Pozdr.    
Jerzy
jermarDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(21) Re: Hs 126 zestrzelony k. Wielunia przez ppor. Jana Dzwonka???? z dnia 2007-09-09, 12:45 :
    
    
Witam.    
    
Cyt.:    
"Mam dwa pytania:     
    
1.Dlaczego?     
2.Jakiej relacji?"    
    
Ad.1 - Dzwonek był 2.IX. ranny jak pamiętamy. Czy miał możliwość ( był w stanie) złożyć jakiś meldunek?    
Czy przypisanie mu He111 to właśnie niezamierzona "przysługa" Kolegów którzy przeżyli i już we Francji pisali sprawozdania z Września? Dzwonek pozostał w Kraju, po wyzwoleniu raczej unikał roszczeń do jakichkolwiek udziałów w wojnie nie mówiąc o roszceniach do zestrzelonych samolotów.    
Nastaje Solidarność i pan Malinowski T. przypomina sobie o lotnikach wrześniowych.    
Ad.2 - I tu mamy relację samego zainteresowanego.     
    
Pozdrawiam.
W.GDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(20) Re: Hs 126 zestrzelony k. Wielunia przez ppor. Jana Dzwonka???? z dnia 2007-09-05, 10:57 :
    
Cytat:
Trzymałbym się raczej relacji Jana Dzwonka (Jasińskiego), która mówi o Hs 126.
    
    
Mam dwa pytania:    
    
1.Dlaczego?    
2.Jakiej relacji?    
    
Pozdrowienia.
Marius EmmerlingDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(19) Re: Hs 126 zestrzelony k. Wielunia przez ppor. Jana Dzwonka???? z dnia 2007-09-05, 08:35 :
Witam    
Widzę, że dyskusja się rozwinęła, choć...    
Dzwonkowi i Kramrskiemu przyznano He 111. Trzymałbym się raczej relacji Jana Dzwonka (Jasińskiego), która mówi o Hs 126.     
Wiesławie. Przededwczoraj przewertowałem książkę o 36 pp legionów i rano 1.09 meldowali oni zestrzelenie 3 samolotów niemieckich przelataujących po nalocie na Wielun. Przypuszczam, że chodzi o wszystkie naloty. Z tego, co ostanio wertowałem książkę Luftwaffe...t. 3, to właśnie 3 Ju 87 były na tyle trafione, że lądowąły przymusowo pod dokonaniu tych tragicznych nalotów.    
Sądzę, że kiedyś dotrę do zapisu w książce, gdzie to opisano...to będzie w jakimś zbiorze źródeł o 1939 roku. Brak mi tylko na to czasu...
Łukasz
Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(18) Re: Hs 126 zestrzelony k. Wielunia przez ppor. Jana Dzwonka???? z dnia 2007-09-04, 19:28 :
Panowie!    
    
Czy moglibyście napisać wreszcie coś o Hs 126 zestrzelonym/nie zestrzelonym koło Wielunia przez ppor. Jana Dzwonka?     
    
Pozdrawiam
Jacek KutznerDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(17) Re: Hs 126 zestrzelony k. Wielunia przez ppor. Jana Dzwonka???? z dnia 2007-09-04, 18:14 :
Wiesławie    
Czy uważasz, że ja mam jakieś specjalne możliwości niedostępne dla zwykłych zjadaczy chleba? W takim razie mylisz się bardzo.    
Natomiast wydaje mi się, że nie rozumiesz problemu.    
Problem polega na tym, że pan Emmerling z pełną świadomością manipuluje dokumentami tak, żeby podważyć i ośmieszyć wysiłek polskiego lotnictwa. Przykładem może tu być choćby sprawa owego Dorniera z KG76, co łatwo możesz sprawdzić w Cynku. Obraz przedstawiany przez pana Emmerlinga jest tak zdeformowany, że bez własnych badań nie jesteś w stanie oddzielić ziarna od plew, a co za tym idzie, lepiej nie czytać pisaniny tego pana.
Franek
Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(16) Re: Hs 126 zestrzelony k. Wielunia przez ppor. Jana Dzwonka???? z dnia 2007-09-04, 17:39 :
    
    
Witam Franku.    
    
Rozumię Twoją irytację ale zrozum zwykłych pasjonatów lotnictwa. Nie posiadamy nic oprócz tego co napisze lepszy czy gorszy publicysta i w zasadzie cały czas jesteśmy narażeni na media.    
Wczoraj przysłuchiwałem się dyskusji o Rydzu-Śmigłym jaką prowadził redaktor Ziemkiewicz - jeżeli się nie mylę - na TVP Historia. To co potrafią spreparować dziennikarze (jakiej maści czy nacji?) aż trudno uwierzyć, może mamy do czynienia z jakąś V kolumną jak przed Wrześniem. Może to ten specjalista od Jasnej Góry?    
Dla mnie dyskusja z M.Emmerlingiem jest o tyle przykra, że bazuję na materiałach wtórnych. Napewno praca na Naszych dokumentach jest trudna z uwagi, że dużo ich w zawierusze wojennej straciliśmy. Raporty pisane w 1940 czy późniejszych latach napewno będą już zawierać element przeżytych doswiadczeń, przemyśleń. Nie wszystkim udało się z różnych powodów zabrać do Francji, czy dalej. Powstają luki, Koledzy którzy byli bezpośrednimi czy pośrednimi świadkami już jednak nie oddadzą tego co faktycznie mógłby przekazać sam zainteresowany. Uważam, że właśnie to jest przyczyną różnych nieścisłości, przesunięć w datach czy różnic w relacjach. Marius to wykorzystuje i nie chce za nic przyjąć do świadomości, że jednak po wnikliwej analizie można odtworzyć obraz tamtych dni. Nie dopuszcza też do siebie, że dużo sprzętu uległo zniszeniu na wskutek ostrzału powodującego awarie silników, płatowca czy innych żywotnych podzespołów. Na jednym z postów poddałem w wątpliwość przyczynę zestrzelonego He 111 (zdjęcie z książki Mariusa). Podpis mówi o ogniu opl, chyba latającej i atakującej samoloty z przewagi wysokości. Ile było takich werdyktów Panów techników? Ile było samolotów lądujących z uszkodzonymi dźwigarami, podwoziem co w konsekwencji doprowadziło do mniejszego lub większego zniszczenia. Półprzytomny, ranny pilot który zawadził o wzniesienie, drzewo, jak taką stratę zakwalifikowano?    
Myślę, że nie wystarczy byc dobrym w matematyce, dodać, odjąć, porównać i powiedzięć jakie wy macie pretensje. Tu mam sprawozdania kwatermistrza, tu innych specjalistów.    
Niemcy to zorganizowany naród i zmyślny technicznie, napewno z różnym szmelcem sobie poradzi nie mówiąc o czasach wojny gdzie wszystko się liczy inaczej.    
Dziękuję za uwagę.    
    
Pozdrowienia.
W.GDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(15) Re: Hs 126 zestrzelony k. Wielunia przez ppor. Jana Dzwonka???? z dnia 2007-09-03, 19:40 :
    
    
Marius,    
nie broń mnie bo to do Ciebie uwaga. Ja zapytałem czy to fikcja, że piechocińcy meldują zestrzał nad swoim odcinkiem a Niemcy nie wykazują jak stwierdziłeś. Na moją odpowiedź, że skąd mogli wiedzieć gdzie przywitał się z matką ziemią odpowiadasz, że wiedzieli bo spadł na swoje lądowisko.     
    
Pozdro.
W.GDodaj współrzędne [Odpowiedz]

znalezionych: 24, strona 1 z 3
«  -  1  2  3  -  »

Powrót do tematów Powrót do Myśliwców