Royal Air Force
Pokaż punkty

.: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :.
Temat: Teofil Pożyczka- pilot brytyjskich sił powietrznych, być może mój krewny. Proszę o pomoc. (2013-10-18,11:57)

Nazywam się Wojciech Pożyczka, mieszkam w Polsce k. Warszawy. Dowiedziałem się od mojego taty, że w brytyjskich siłach powietrznych służył w czasie II wojny światowej pilot o nazwisku Pożyczka. Z racji tego, że nazwisko Pożyczka jest w Polsce bardzo rzadko spotykane ta sprawa bardzo mnie zainteresowała. Chciałbym uzyskać informacje na temat Teofila Pożyczki (który jest również odznaczony krzyżem Virtuti Militari) lub informacje gdzie mogę szukać wiadomości na jego temat. Bardzo proszę o pomoc, będę niezmiernie wdzięczny.    
    
Kontakt do mnie: GaduGadu: 4888315, tel: 502389531, email: [email protected], [email protected]    
    
Pozdrawiam serdecznie.    
Wojciech Pożyczka
Wojciech PożyczkaDodaj współrzędne [Odpowiedz]

znalezionych: 48, strona 3 z 5
«  -  1  2  3  4  5  -  »

(28) Re: Teofil Pożyczka- pilot brytyjskich sił powietrznych, być może mój krewny. Proszę o pomoc. z dnia 2006-11-05, 14:49 :
No tak, ale tutaj zaczyna się bałagan. Eskadra 1586 w BC nie była i nie można porównywać tych lotów do nocnych ataków na Niemcy. Jeden z rekordzistów BC, Cheshire wykonał około stu lotów w ciągu trzech tur, ale nijak się to nie przekłada na 120 lotów Kłosowskiego. Ponadto, należałoby sprawdzić, czy jakiś Anglik nie wylatał jakiejś dodatkowej tury właśnie we Włoszech czy na dalekim wschodzie. Koniec końców, pojawia się pytanie o kryterium. Czy bombowca należy oceniać podług tur, lotów, nalotu czy tonażu zrzuconych bomb? A co ze specjalnościami? O tym, że latanie na Battle'ach i Lancasterach to dwie różne sprawy już nawet nie wspomnę.
Franek
Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(27) Re: Teofil Pożyczka- pilot brytyjskich sił powietrznych, być może mój krewny. Proszę o pomoc. z dnia 2006-11-05, 14:07 :
Oczywiscie, każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie i nie wyciągać pochopnych wniosków. ''Zacytowane'' tu log booki należą do ludzi, którzy wylatali później mnóstwo godzin w BOAC (jeden z nich aż 22 tys.!!!). Nie oznacza to więc, że ich teoretycznie krótsze kolejki są wynikiem jakiegos migania się od lotów. Jako doswiadczeni lotnicy (jeszcze z okresu przedwojennego) zostali wytypowani jako zalążek mających w przyszłosci powstać nowoodrodzonych polskich linii lotniczych.    
Kolejny fragment log booka: teoretycznie 31 lotów, ale proszę zwrócić uwagę na lot z ulotkami w ramach OTU.

piotr
Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(26) Re: Teofil Pożyczka- pilot brytyjskich sił powietrznych, być może mój krewny. Proszę o pomoc. z dnia 2006-11-05, 11:28 :
różne zdarzenia typu wodowanie, internowanie, lot który zakończył się zestrzeleniem nad 'terytorium wroga' ale lotnikowi udalo się jakoś wrócić do Anglii i latać dalej operacyjnie też były inaczej liczone.    
tak naprawde się nie dojdzie co i jak i dlaczego właśnie tak ;) trzebaby kazdy przypadek rozpatrywac indywidualnie.    
    
a kto podejmował decyzję o tym czy dany lotnik miał zaliczoną turę czy jeszcze musiał coś wylatać? dowódca Dywizjonu? czy jeszcze ktoś wyżej?    
    
tę naszą "top liste" otwierałby pewnie Kłosowski ze swoimi czterema turami, ale w jego przypadku też napewno nie oznacza to +/- 4 x 30 = 120 lotów bo przecież miał dwa (trzy?) wodowania. Napewno też w 300DB możnaby znaleźć takich orłów co latali prawie przez całą wojne bojowo i jesli trafili do jednostki szkoleniowej to tylko na czas rozpatrywania ich podania o przywrocenie do jednostki opreacyjnej ;)
PiotrH
Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(25) Re: Teofil Pożyczka- pilot brytyjskich sił powietrznych, być może mój krewny. Proszę o pomoc. z dnia 2006-11-05, 01:14 :
W kwestii rankingu     
    
Pierwszy pilot do kolekcji naj     
    
Józef Kazimierczak cały czas pomiędzy 300 dywizjonem i 18 OTU na przemian od 1940 - 1945 - trzy tury lotów bojowych    
    
Oczywiście jak zawsze wymagałoby to dokładnego sprawdzenia.
Remigiusz GadaczDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(24) Re: Teofil Pożyczka- pilot brytyjskich sił powietrznych, być może mój krewny. Proszę o pomoc. z dnia 2006-11-05, 00:49 :
Cytat:
Poniekąd mnie ubiegłeś, bo miałem napisać, że wymagania co do ilości tur się zmieniały, a nawet różniły pomiędzy obszarami działań wojennych. Trzeba by pogrzebać w książkach, a niestety o BC mam tyle co kot napłakał. Muszę log booki obejrzeć, może tam coś będzie ciekawego.
    
    
Faktycznie, dwa przykłady log-booków są ciekawostką... 16 lotów na turę, niecałe 100 godzin - to bardzo mało (w porównaniu do późniejszych lat), ale dotyczy początkowego okresu. Od 1941 r. było to (przynajmniej w dyonach polskich) 30 lotów. Że były różne wyjątki wiadomo, jednak znaczna większość odklepywała te 30 (+-1 lot). Przykłady:    
    
Leszek Wielochowski - 30 lotów    
Jan Cholewa - 30 lotów    
Leszek Owsiany - 30 lotów    
Piotr Kosiń - 26 lotów (ale miał też kilka "zawróconych")     
Franciszek Pantkowski - 29 lotów    
Franciszek Jakusz-Gostomski - 35 lotów    
    
Niektórzy mieli lotów kilkanaście, np. Mieczysław Pawlikowski bodajże 14, ale to nie znaczy, że ukończył turę...    
    
Ciekawie pisał w swoich wspomnieniach o turach Edward Kwolek: "w tym czasie wyszło zarządzenie Air Ministry, że każdy członek załogi musi mieć 200 godzin lotów, aby ukończyć 1-szą turę operacyjną. (...) Był to pierszy jasny rozkaz w tej sprawie. Dotychczas ilość lotów nie była jasno określona i normalnie mówiło się o 20-tu lotach. Bywały jednak przypadki, że poszczególni członkowie załóg byli przenoszeni, mimo protestów ze swej strony, po 10-13 lotach do jednostek szkolnych (...) Norma 200 godzin okazała się niepraktyczna, była ze szkodą dla paliwa i maszyn, bo mniej więcej po 15 lotach załogi zaczynały być wyczerpane nerwowo i przemęczone, a wracając z nad terenu nieprzyjaciela leciały na najmniejszych obrotach i nie po linii prostej, a po linii łamanej, tak aby zarobić najwięcej godzin i szybko skończyć 1-szą kolejkę. (...) Air Ministry szybko zorientowało się w tym i po kilku miesiącach zarzucono ilość godzin i oznaczono ilość lotów na 30 dla ukończenia kolejki bojowej.    
    
Oczywiście w dywizjonach Mosquitowych, czyli w naszym 305 we 1944-1945, tura liczyła więcej, chyba 50 lotów.
WojtekDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(23) Re: Teofil Pożyczka- pilot brytyjskich sił powietrznych, być może mój krewny. Proszę o pomoc. z dnia 2006-11-04, 23:56 :
Ten zas jegomosć w dywizjonie poleciał bojowo 25 razy, potem trafił jako instruktor do Bramcote (patrz zdjęcie). Więcej lotów bojowych nie było. Do 30 trochę też zabrakło...

piotr
Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(22) Re: Teofil Pożyczka- pilot brytyjskich sił powietrznych, być może mój krewny. Proszę o pomoc. z dnia 2006-11-04, 19:23 :
Poniekąd mnie ubiegłeś, bo miałem napisać, że wymagania co do ilości tur się zmieniały, a nawet różniły pomiędzy obszarami działań wojennych. Trzeba by pogrzebać w książkach, a niestety o BC mam tyle co kot napłakał. Muszę log booki obejrzeć, może tam coś będzie ciekawego.
Franek
Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(21) Re: Teofil Pożyczka- pilot brytyjskich sił powietrznych, być może mój krewny. Proszę o pomoc. z dnia 2006-11-04, 17:27 :
A tu niespodzianka - w kwestii tych 30 lotów. Pozdrawiam.

piotr
Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(20) Re: Teofil Pożyczka- pilot brytyjskich sił powietrznych, być może mój krewny. Proszę o pomoc. z dnia 2006-11-04, 01:40 :
Cytat:
Winno być w części opisowej ORB. Muszę zerknąć na moje log booki, jakie były wtedy wymagania do ukończenia tury, ale 37 to mało, a i część to pewno był Gardening. Dwie tury też nieźle, a i chyba żaden z naszych trzech tur w Bomber Command nie zrobił.
    
    
Wymagania co do tury (za wyjątkiem początkowego króciutkiego okresu, kiedy liczono godzininami) były zawsze 30 lotów - i to niezależnie czy przeważał gardening czy bombardowanie zagłębie Ruhry. Niektórym zaliczano kolejkę szybciej, np. Piotr Kosiń miał 31 lotów, z czego aż z 6 załoga zawracała niedługo po starcie, ale uznano mu kolejkę. A np. Leszek Owsiany czy Adam Kowalczyk w większości latali właśnie na gardening i też mieli uznaną kolejkę z 30 lotów. Jedynie loty na poszukiwanie załóg wodujących na morzu (dinghy search) zaliczano na 1/2 i już w paru miejscach widziałem log-booki z adnotacjami (ile lotów bojowych) - 23 (Kiel) - 23 i 1/2 (dinghy search) - 24 i 1/2 (Munster) - 25 (dinghy search) (tzn. podaję z głowy jako przykład, ale tak to wyglądało).     
    
Loty w dywizjonie specjalnym/1586 eskadrze liczono chyba na godziny, bo kolejki były zawsze dłuższe od tych w Bomber Command (mniej więcej 33-43 loty). Jan Cholewa zrobił np. 110 lotów bojowych w 3 kolejkach, przy czym w Bomber Command dokładnie 30 lotów.    
    
Z naszych w Bomber Command 3 kolejki wylatał ponoć Romual Suliński, w 300 dywizjonie od lata 1940 r. do jesieni 1943 r. Czy to prawda - nie wiem, znów trzebaby sięgnąć do ORB...
WojtekDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(19) Re: Teofil Pożyczka- pilot brytyjskich sił powietrznych, być może mój krewny. Proszę o pomoc. z dnia 2006-11-04, 01:11 :
oczywiscie "dywizjonow bojowych" = "dywizjonow bombowych". siadam juz o tej porze ;-)
PiotrH
Dodaj współrzędne [Odpowiedz]

znalezionych: 48, strona 3 z 5
«  -  1  2  3  4  5  -  »

Powrót do tematów Powrót do Myśliwców