Między nami bomberami
Pokaż punkty

.: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :.
Temat: Losy strzelca pokladowego, Wladyslaw Kurtycz, 301 dywizjon (?) (2006-04-29,10:03)

Witam,     
    
Czy ktos moze mi wskazac, gdzie moglbym poszukac jakis informacji o czlonku     
mojej rodziny, ktory w czasie 2 wojny swiatowej pelnil funkcje strzelca     
pokladowego w jednym z polskich dywizjonow bombowych? Strzelec ten nazywal sie Wladyslaw Kurtycz.     
Byl on spokrewniony ze znanym polskim piosenkarzem: Zbigniewem Kurtyczem,     
wykonawca piosenki "Cicha woda". O ile sie nie myle, walczyl w 301 dywizjonie bombowym.    
Z opowiadan rodzinnych wynika, ze zostal zestrzelony nad Francja, skad przez Hiszpanie wrocil do     
Wielkiej Brytanii. Przezyl wojne, po wojnie mieszkal (chyba) w Nowym Saczu.    
Czy istnieje monografia tego dywizjonu, badz ogolniej pozycja poswiecona polskiemu lotnictwu bombowemu    
na Zachodzie?     
Uzyskalem podpowiedz, by szukac w archiwum PSP w Londynie, czy ktos z obecnych na tym forum wie    
jak sie za to zabrac? Jest konieczna wizyta, czy moze da sie zamowic jakies materialy zdalnie?     
Bardzo prosze o pomoc.     
    
Pozdrawiam,     
Marek    

Marek MDodaj współrzędne [Odpowiedz]

znalezionych: 16, strona 1 z 2
«  -  1  2  -  »

(16) Re: Losy strzelca pokladowego, Wladyslaw Kurtycz, 301 dywizjon (?) z dnia 2006-04-29, 10:03 :
Witam,    
Oooo, jestem pod wrazeniem. Czy moglbym Pana prosic o kontakt na priva? Nie moge sie doszukac Pana adresu mailowego na stronie forum, a kilka osob podpisuje sie tym szlachetnym imieniem, nie chcialbym niepokoic kogos omylkowo, moj adres to marek.mielnik(malpa)op.pl.     
Pozdrawiam    
Marek
Marek MielnikDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(15) Re: Losy strzelca pokladowego, Wladyslaw Kurtycz, 301 dywizjon (?) z dnia 2006-04-28, 01:01 :
ech te "mile" panie urzedniczki...     
ja w swoim USC powiedzialem wprost, ze to wuj, brat mojego dziadka i pani rownie wprost powiedziala "glowy nie daje, bo tutaj musi zadecydowac naczelnik USC, ale mysle, ze nie bedzie problemu". powiedzialem cos o "badaniach genealogicznych", ze lotnik, ze II WŚ, ze rodzina przez 50 lat nic o nim nie wiedziala, ze potrzebuje zeby mi wydano jakies dokumenty itd. ze bez tego "nie razbieriosz" i wnuki wnukow nie beda wiedzialy nic o swoim przodku itd.    
    
moja rada Marku odnosnie USC - jezeli mozesz, masz w swoim miescie jeszcze jakis inny USC to udaj sie do niego - inna pani urzednik, byc moze inna interpretacja jakichs absurdalnych przepisow. szesliwie przynajmniej w W-wie nie ma w tym zakresie rejonizacji a USC jest kilka :)    
    
jesli wciaz mialbys trudnosci z usyskaniem odpisu to porozmawiaj z naczelnikiem USC. jesli i on okaze sie oporny, to niestety pozostaje Ci przyslowiowa parafia i wypisy z tamtejszych ksiag. Mysle, ze dla Pan z MoD to w zupelnosci wystarczy - ale zeby miec 100% pewnosc tak jak pisze Piotr - zadzwon.    
Naprawde 5. minutowa rozmowa wystarczy zeby wiedziec co i jak przygotowac, co trzeba a czego nie. Ja np. zeby potwierdzic zgon wuja dolaczylem do listu fotografie grobu rodzinnego, w ktorym zostal pochowany. za namowa wlasnie Pan z archiwum MoD.    
    
    
pozdrawiam,    
    
PiotrH    
    
    
    
    
PiotrH
Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(14) Re: Losy strzelca pokladowego, Wladyslaw Kurtycz, 301 dywizjon (?) z dnia 2006-04-27, 23:19 :
No i ''zguba'' sie znalazla Panie Marku. Niestety nie na pokladzie Halifaxa czy Wellingtona lecz w administracji 301 dywizjonu. Wujek planowal emigracje do USA ale zona i dwie corki w Polsce zmusily go do powrotu 4.8.1946.
piotr
Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(13) Re: Losy strzelca pokladowego, Wladyslaw Kurtycz, 301 dywizjon (?) z dnia 2006-04-27, 13:25 :
Pewnych spraw w naszej Jasnieoswieconej sie nie przeskoczy. Odplatna mozliwosc dotyczy wlasnie osob, ktore chca dostac sie do dokumentow nie majac zadnej ''podkladki''. Moze mi Pan wierzyc, bo czasem potrzebuje dowiedziec sie czegos o jakims lotniku, ktory niekoniecznie musi byc moja rodzina.    
Jak pisalem wczesniej, zalecam kontakt z paniami z MOD, gdyz wspominaly o tym i mysle ze zasugeruja najlepsza droge. Adres i telefon jest na stronie Wojtka Zmyslonego.
piotr
Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(12) Re: Losy strzelca pokladowego, Wladyslaw Kurtycz, 301 dywizjon (?) z dnia 2006-04-27, 12:57 :
Witam ponownie,    
    
Sytuacja jak zwykle w naszym kraju lubi sie komplikowac :-/. Mila pani w USC powiedziala, ze odpisy aktow urodzenia moze wydac rodzicom, dzieciom badz rodzenstwu. Odpis aktu urodzenia/zgonu wuja niestety nie. Czyli jesli wuj zmarl bezpotomnie, akt urodzenia zostaje zamkniety na glucho i nie mozna sie do niego dokopac :-(( Zapytalem jeszcze na grupie prawo, czekam na odpowiedz, ale moze ktos z szacownych czytelnikow tej grupy ma jakies sugestie??    
Pozdrawiam    
Marek    
    
Panie Piotrze, czy droga odplatna wymaga tez potwierdzenia zwiazkow rodzinnych przez odpowiednie wypisy aktow urodzenia/zgonu, czy tez 30 funtow wystarczy? Jesli tak, to jestem sklonny wydac taka sume. Boje sie, ze walka z urzedami w Polsce kosztowac mnie bedzie wiecej.    
Dziekuje za odzew i zycze milego dlugiego weekendu    
M
Marek MielnikDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(11) Re: Losy strzelca pokladowego, Wladyslaw Kurtycz, 301 dywizjon (?) z dnia 2006-04-23, 23:30 :
Takesmy sie Mosci Panowie uparli na to MOD a przeciez nie ma sytuacji bez wyjscia. Jesli bowiem bardzo zalezy Ci Marku na tych informacjach, mozna uzyc drogi nr.2, czyli odplatnej. Co prawda to 30 funtow ale jezeli gra warta jest swieczki, to tylko 30 funtow (przy obecnym kursie niecale 200 zl -duzo i malo). Ludzie myszkujacy po archiwach wydaja znaczne czasem kwoty by uzyskac pewne informacje. Sa to w zasadzie koszta bezzwrotne, no chyba w postaci wiedzy... a ta jest bezcenna.
piotrDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(10) Re: Losy strzelca pokladowego, Wladyslaw Kurtycz, 301 dywizjon (?) z dnia 2006-04-21, 15:44 :
Piotrze, w razie potrzeby adres National Archives wysle na Twoj email (kontakt do mnie masz), jest tez strona internetowa i osobny email, gdzie mozesz kierowac zapytania.     
Osobiscie nigdy nie bylem zmuszony ''zamawiac'' niczego (moze z tego powodu, ze mieszkam w odleglosci 30 minut). Na marginesie, poczatkiem maja bede- daj znac czego potrzeba, choc chyba wiem.    
Jesli idzie o materialy o ktorych wspominasz, prawde mowiac nie slyszalem o Kronice 138 i 1586, jest natomiast Dziennik Dzialan. W Sikorskim mozesz skopiowac materialy (nawet zdjecia), pamietajac wszak o oplacie oraz o tym, ze bez zgody IPiMS nie wolno publikowac tych rzeczy. Rozumiem, ze skopiowanie calej Kroniki to duzy koszt, ale z tego utrzymuje sie Muzeum.    
W N.A. z pewnoscia znajdziesz ORB dotyczace interesujacego Cie tematu... w postaci mikrofilmow, ktore odplatnie mozesz kopiowac.
piotrDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(9) Re: Losy strzelca pokladowego, Wladyslaw Kurtycz, 301 dywizjon (?) z dnia 2006-04-21, 12:27 :
Witam,    
Bardzo dziekuje za te informacje. Nie przypuszczalem, ze uda mi sie czegos dowiedziec, a na pewno nie tak szybko :-) Obecnie jestem za granica, ale za pare dni wracam do kraju, przejrze rodzinne archiwum, moze uda sie znalezc jakies konkretne dowody pokrewienstwa, wtedy skontaktuje sie z MOD.     
Pozdrawiam    
Marek
MarekDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(8) Re: Losy strzelca pokladowego, Wladyslaw Kurtycz, 301 dywizjon (?) z dnia 2006-04-21, 12:27 :
a moze ktos wie gdzie mozna uzyskac, ma i by udostepnil z gratyfikacja, pokryciem kosztow etc. włącznie.    
    
1. kronike 301 DB    
2. ORB i jesli jest to kronike 138 RAF    
3. kronike 1586 Eskadry    
    
Instytut Sikorskiego? (kroniki 301, 1586) The National Archives? (138)    
swoja droga czy ktos probowal korespondencyjnie cos "wyciagac" z NA?    
    
PiotrHDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(7) Re: Losy strzelca pokladowego, Wladyslaw Kurtycz, 301 dywizjon (?) z dnia 2006-04-21, 00:45 :
Klopot w tym, ze polska sekcja MOD na terenie lotniska w Northolt to nie uwierzycie jakie malenkie biuro. Tam trzymane sa tylko karty informacyjne dotyczace PSZ. Teczki osobowe musza byc przez polska sekcje zamawiane a okres oczekiwania nie jest od nich zalezny. Czasem jednak warto poczekac, bowiem zycie plata niespodzianki... a nuz jakis medal, ktory przyznany ciagle czeka. Cos o tym wiem.    
Jesli idzie o Muzeum Sikorskiego a w tym szczegolnym przypadku o archiwum, ci z forumowiczow ktorzy byli, wiedza o czym mowa. Pylica to chyba choroba zawodowa pracownikow a do mikrofilmow baaaardzo dluga droga.    
Nie zmienia to faktu, ze obsluga jest bardzo mila i na swoje mozliwosci stara sie jak moze.     
Jest tez Fundacja Stowarzyszenia Lotnikow Polskich w Londynie i tzw. ''zolte karty'' . Dla chcacego wiec nic trudnego a cierpliwosc w tej kwestii jest podstawowa cnota.    
Potem oczywiscie pojawi sie kwestia roznych OTU, ITS,AOS czy SFTS, ale tu niezwykle pomocni sa uczestnicy Forum.
piotrDodaj współrzędne [Odpowiedz]

znalezionych: 16, strona 1 z 2
«  -  1  2  -  »

Powrót do tematów Powrót do Myśliwców