W pogoni za Luftwaffe
Pokaż punkty

.: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :.
Temat: Antoni Voellnagel (2012-11-10,23:00)

Swego czasu pojawiło się nazwisko Antoniego Voellnagela z prośbą o sprecyzowanie czy i w jakiej jednostce brał udział w Bitwie o Anglię. Była odpowiedź i wtedy wydawała się słuszna, iż ten pilot nie brał udziału w BoB.    
W istocie. Wszystkie publikacje związane z tym tematem podają nazwiska pilotów myśliwskich. Wiadomo jednakże, że piloci bombowi w owym okresie również walczyli, ich się jednak wyklucza.     
Przy określaniu strat poniesionych przez RAF podaje się, a jest to tendencja lat ostatnich, wszystkie utracone w tym okresie samoloty. To samo robią i Niemcy. Czy pilot niemieckiego bombowca zestrzelonego nad Anglią latem lub jesienią 1940 roku nie jest uczestnikiem BOB ?     
Wracając do Antoniego Voellnagela. Urodził się 16 grudnia 1913 roku w Warszawie. Ukończył SPL jako absolwent 8 promocji. Potem walczył w Kampanii Wrześniowej. Ewakuował się, samolotem, na Węgry. W marcu 1940 roku przybył do Anglii. 14.09.1940 roku, w pierwszym locie bojowym 301 dyonu, Voellnagel bombardował Boulogne.     
Zginął w nocy z 20/21 kwietnia 1942 roku niedaleko bawarskiej wsi Kreuth. Skąd pomysł napisania posta ? W najnowszym czasopiśmie "Lotnictwo z szachownicą" opisana została szczegółowo historia załogi, dowodzonej przez Antoniego Voellnagela autorstwa Thomasa Rajkowskiego. Historia ciekawa i tajemnicza..
GrzegorzDodaj współrzędne [Odpowiedz]

znalezionych: 11, strona 2 z 2
«  -  1  2  -  »

(1) Re: Antoni Voellnagel z dnia 2003-09-10, 09:00 :
Wracam raz jeszcze do tego tematu po lekturze książki "Wróciłem najkrótszą drogą" Jokiela.    
Jokiel był "inteligentem" w 302. dyonie i jego niekoronowanym fotografem. Po okresie służby w lotnictwie zaproponowano mu powrót do kraju i prowadzenie w konspiracji wywiadu lotniczego. Z książki dowiedziałem się, że Antoni Voelnagel (pisownia z książki) był jego kuzynem. Co więcej podczas lotu do Polski Jokiela był on dowódcą Halifaxa, który "wiózł" cichociemnych do kraju. Cały lot w obie strony jest opisany przez kpt. Voelnagela w jego pamiętniku. Żeby było zabawnie przez cały lot paliło się światło ogonowe w samolocie.    
Kontynując (moja dzisiejsza nieprzespana noc) okazało się, że pierwszym polskim żołnierzem AK spotkanym po skoku był Bolesław Czerwiński, rodzony brat Tadeusza, pilota 302., a później dowódcy 306. dyonu. Idąc dalej tropem dziwnych koleji losu okazało się, że pierwsz gościnny dom na polskiej ziemi zamieszkiwała rodzina Czerwińskich, rodzice i bracia wspomnianego Tadeusza, kolegi Jokiela z Anglii.     
Miło byłoby, gdyby osoba pytająca swego czasu o Antoniego Voelnagela odezwała się do mnie.     
Pozdrowienia    
Grześ
GrześDodaj współrzędne [Odpowiedz]

znalezionych: 11, strona 2 z 2
«  -  1  2  -  »

Powrót do tematów Powrót do Myśliwców