W pogoni za Luftwaffe
Pokaż punkty

.: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :.
Temat: Marian Pisarek - "przereklamowany" dowódca? (2011-02-14,19:37)

Już sam tytuł zapewne ściągnie na mają głowę wszelkie gromy :) Ostatnio jednak zwróciłem uwagę na fakt, że w powszechnym przekonaniu Pisarek uchodzi za świetnego i niezwykle troskliwego dowódce. A jednak dowodzony przez niego 308. Dywizjon poniosł w 1941 roku straty najwyższe ze wszystkich dywizjonów myśliwskich PSP. Jakie były tego przyczyny i czy Pisarek faktycznie zasługuje na opinie świetnego dowódcy jeśli stracił najwięcej ze swych podopiecznych?    
Straty 1941    
302. Dywizjon:    
Polegli – 2 pilotów    
Niewola – 1 pilot    
303. Dywizjon:    
Polegli – 9 pilotów    
Niewola – x    
306. Dywizjon:    
Polegli – 10 pilotów    
Niewola – 2 pilotów    
308. Dywizjon:    
Polegli – 17 pilotów    
Niewola – 3 pilotów    
315. Dywizjon:    
Polegli – 9 pilotów    
Niewola – 3 pilotów    
316. Dywizjon:    
Polegli – x    
Niewola – 1 pilot    
317. Dywizjon:    
Polegli – 2 pilotów    
Niewola – 1 pilotów    
PS: Moda przepraszam natychymiast bo wiem że jest "fanem Mariana"    

Jacek KutznerDodaj współrzędne [Odpowiedz]

znalezionych: 73, strona 1 z 8
«  -  1  2  3  4  5  6  7  8  -  »

(73) Re: Marian Pisarek - "przereklamowany" dowódca? z dnia 2011-02-14, 19:37 :
(72) Re: Marian Pisarek - "przereklamowany" dowódca? z dnia 2007-09-17, 18:06 :
    
    
Jako nowy na tym forum ( jakiś 1,5 roczny staż) doszedłem i do tego tematu.     
Poznawszy cokolwiek Jacka zakładam, że jest to temat specjalnie podany w tak prowakacyjny sposób.     
Nie mogę tylko pojąć jak na podstawie ilości utraconych pilotów można ocenić czy ten lub inny dowódca był zły czy dobry. Dam sobie rękę odrąbać, że Jacek ten sam zarzut postawił by Pisarkowi gdyby ten po każdym locie wracał w komplecie do bazy. Postawił by pytanie - czy Pisarek nie unikał walki skoro zawsze wracał w komplecie a w związku z tym czy był dorym dowódcą?     
Możemy dalej posunąć się w wyciąganiu wniosków. Jeżeli mieliśmy tak złych dowódców dywizjonów to co możemy powiedzieć o dowódcach wyższych szebli którzy nominowali na te stanowiska tych a nie innych pilotów, nie wspomnę o Inspektoracie gdzie zapadały ostateczne decyzje. Toż to zgraja idiotów.    
A może sięgnąć tak do opini gospodarzy? Tu bym szukał odpowiedzi na pytanie dlaczego tylu z naszych zginęło.     
Ta dyskusja przypomina mi sytuację jaka istnieje w zakładach pracy. Pracownik przeszkolony w zakresie BHP, pouczony instruktażem przed każdą dniówką zrobił coś przed czym go ileś tam czasu przestrzegano. Winą za np: ucięte paluchy obarczony zostaje poszkodowany, brygadzista, mistrz, kierownik itd. Nawet brygadzista nie jest takiego będzwła uchronic przed nieszczęściem bo nie ma możliwości stać przy każdym.     
Nie mam możliwości w tej chwili (praca) zrobić wykazu w jakim rodzaju lotów ( bezpośrednia osłona, posrednia, czy też wysoka) te straty nastąpiły ale myślę, że Jacek wziął to pod uwagę jako historyk posiadający niprzebrane ilości "kwitów". Po powrocie do domu przejrzę sobie stronkę PAF ORB.     
Przy okazji spytam - w kontekście tych marginalnych strat LW - gdzie podziały się te setki tysięcy samolotów wyprodukowanych przez przemysł Rzeszy skoro nikt ich nie niszczył a szczególnie na froncie zachodnim.     
Już dawno odszedłem od wizji wojny jaką przedstawiali nawet nasi byli piloci. Wiadomo, że to nie książki historyczne. Ich celem było coś innego niż Panowie historycy od nich rządacie.     
Panowie wyjaśniajcie historię ale w sposób nie uwłaczający tym ludziom tym bardziej, że nie mają już możliwości obrony.    
    
Pozdrowienia
W.GDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(71) Re: Marian Pisarek - "przereklamowany" dowódca? z dnia 2007-09-17, 18:04 :
    
    
Jako nowy na tym forum ( jakiś 1,5 roczny staż) doszedłem i do tego tematu.     
Poznawszy cokolwiek Jacka zakładam, że jest to temat specjalnie podany w tak prowakacyjny sposób.     
Nie mogę tylko pojąć jak na podstawie ilości utraconych pilotów można ocenić czy ten lub inny dowódca był zły czy dobry. Dam sobie rękę odrąbać, że Jacek ten sam zarzut postawił by Pisarkowi gdyby ten po każdym locie wracał w komplecie do bazy. Postawił by pytanie - czy Pisarek nie unikał walki skoro zawsze wracał w komplecie a w związku z tym czy był dorym dowódcą?     
Możemy dalej posunąć się w wyciąganiu wniosków. Jeżeli mieliśmy tak złych dowódców dywizjonów to co możemy powiedzieć o dowódcach wyższych szebli którzy nominowali na te stanowiska tych a nie innych pilotów, nie wspomnę o Inspektoracie gdzie zapadały ostateczne decyzje. Toż to zgraja idiotów.    
A może sięgnąć tak do opini gospodarzy? Tu bym szukał odpowiedzi na pytanie dlaczego tylu z naszych zginęło.     
Ta dyskusja przypomina mi sytuację jaka istnieje w zakładach pracy. Pracownik przeszkolony w zakresie BHP, pouczony instruktażem przed każdą dniówką zrobił coś przed czym go ileś tam czasu przestrzegano. Winą za np: ucięte paluchy obarczony zostaje poszkodowany, brygadzista, mistrz, kierownik itd. Nawet brygadzista nie jest takiego będzwła uchronic przed nieszczęściem bo nie ma możliwości stać przy każdym.     
Nie mam możliwości w tej chwili (praca) zrobić wykazu w jakim rodzaju lotów ( bezpośrednia osłona, posrednia, czy też wysoka) te straty nastąpiły ale myślę, że Jacek wziął to pod uwagę jako historyk posiadający niprzebrane ilości "kwitów". Po powrocie do domu przejrzę sobie stronkę PAF ORB.     
Przy okazji spytam - w kontekście tych marginalnych strat LW - gdzie podziały się te setki tysięcy samolotów wyprodukowanych przez przemysł Rzeszy skoro nikt ich nie niszczył a szczególnie na froncie zachodnim.     
Już dawno odszedłem od wizji wojny jaką przedstawiali nawet nasi byli piloci. Wiadomo, że to nie książki historyczne. Ich celem było coś innego niż Panowie historycy od nich rządacie.     
Panowie wyjaśniajcie historię ale w sposób nie uwłaczający tym ludziom tym bardziej, że nie mają już możliwości obrony.    
    
Pozdrowienia
W.GDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(70) Re: Marian Pisarek - "przereklamowany" dowódca? z dnia 2004-07-29, 13:58 :
Cytat:
Wszystko pięknie, ale w kwietniu w 1 PSM był jeszcze 601 Sqn i coś ze zwycięstw trzeba by było jeszcze tutaj dopisać. Zdaje się, że Czech jakowyś z tej jednostki coś w tym czasie zrąbał.
    
Wiem o tym Grzesiu! W omawianym okresie 601. Sqn zgłosił zestrzelenie 10 naszyn na pewno tracąc dwóch pilotów. Ograniczam się jednak jedynie do polskich dywizjonów, ale jak sobie życzysz to analizę taką można objąć także 601. :)
Jacek KutznerDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(69) Re: Marian Pisarek - "przereklamowany" dowódca? z dnia 2004-07-29, 13:36 :
Cytat:
Operations Record Book 303 Squadron,     
No. 303 (Polish) Squadron. Combat Reports, 1940 August – 1943 August,     
No. 306 (Polish) Squadron. Personal Combat Reports including Consolidated Diver Combat Reports
    
    
Wszystko pięknie, ale w kwietniu w 1 PSM był jeszcze 601 Sqn i coś ze zwycięstw trzeba by było jeszcze tutaj dopisać. Zdaje się, że Czech jakowyś z tej jednostki coś w tym czasie zrąbał.    
    
Grzechu
Greg S.Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(68) Re: Marian Pisarek - "przereklamowany" dowódca? z dnia 2004-07-29, 07:32 :
Cytat:
Ty Jacku młodziak jesteś
    
Eh Kinfolku juz nie, już nie ale czemu czasami wariata nie udawać. A co do tematu grząskiego to tak sobie wstępnie podliczyłem 1 PSM za okres od 1 kwietnia do 24 czerwca 1941 (tylko dni kiedy nasi walczyli). Podaje dane poniżej wraz ze źródłami z których korzystałem (ku uciesze Grzesia co żądał żebym powiedział skąd moja wiedza pochodzi). I tak:    
Zestrzelenia pewne 1 PSM - [27]    
Źródla:    
Fighter Command Combats and Casualtes. 1940 May – 1942 March, NA, sygn. 16/960;     
Circus operation: Bomber and Fighter Commands. 1940 July – 1941 December, NA, sygn. AIR14/706;    
Operations Record Book 303 Squadron, NA, sygn. AIR27/1663;     
No. 303 (Polish) Squadron. Combat Reports, 1940 August – 1943 August, NA, sygn. AIR50/117;    
No. 306 (Polish) Squadron. Personal Combat Reports including Consolidated Diver Combat Reports, November 1940 – April 1945, NA, sygn. AIR50/118.    
Zestrzelenia pewne RAF - [115]    
Fighter Command Combats and Casualtes. 1940 May – 1942 March, NA, sygn. 16/960;     
Straty Luftwaffe - 32 samoloty (powyżej 60%)    
Flugzeugunfälle und Verluste bei den (fliegende) Verbänden 03.05.41/02.08.41, RL 2 III/1177;     
Gen. Qu. 6. Abt. (IIIA), Front – Flugzeug – Verluste, 41, BA/MA, RL2 III/1025.    
Wszystko to mam w domciu i wam też tego życzę :)    
Pzdr    
Jacek KutznerDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(67) Re: Marian Pisarek - "przereklamowany" dowódca? z dnia 2004-07-28, 22:05 :
Cytat:
A ten Hupka i Czaja to czym się zajmują bo nie znam ludzi ;) Na tym forum pisali coś czy jak???
    
Eeeeee, to Ty Jacku młodziak jesteś :-)) Mnie Czają to od dzieciństwa straszyli telewizyjni redaktorzy Kozera, Tumanowicz, Rosołowski no i oczywiście Falska.    
    
Pozdrawiam Cię "rewizjonisto" jak najgoręcej.    
    
K.
KinfolkDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(66) Re: Marian Pisarek - "przereklamowany" dowódca? z dnia 2004-07-28, 19:55 :
Nie wiem gdzie mieszka Jacek ale wychodzi, że rewizjoniści mieszkają wyłącznie na Śląsku... :)
Wojtek
Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(65) Re: Marian Pisarek - "przereklamowany" dowódca? z dnia 2004-07-28, 15:08 :
Cytat:
Rewizjoniści! Hupka, Kutzner, Sojda, Czaja!
    
Wreszcie ktoś odkrył prawdziwe i ukrywane skrzętnie intencje. Ale być z Grzesiem w jednym szeregu to już zawsze coś! A ten Hupka i Czaja to czym się zajmują bo nie znam ludzi ;) Na tym forum pisali coś czy jak???     
Pzdr
Jacek KutznerDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(64) Re: Marian Pisarek - "przereklamowany" dowódca? z dnia 2004-07-28, 15:08 :
Cytat:
Rewizjoniści! Hupka, Kutzner, Sojda, Czaja!
    
Wreszcie ktoś odkrył prawdziwe i ukrywane skrzętnie intencje. Ale być z Grzesiem w jednym szeregu to już zawsze coś! A ten Hupka i Czaja to czym się zajmują bo nie znam ludzi ;) Na tym forum pisali coś czy jak???     
Pzdr
Jacek KutznerDodaj współrzędne [Odpowiedz]

znalezionych: 73, strona 1 z 8
«  -  1  2  3  4  5  6  7  8  -  »

Powrót do tematów Powrót do Myśliwców