Wiadomości, ogłoszenia
Pokaż punkty

.: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :.
Temat: IV/1 Dywizjon Myśliwski - Dywizjony Myśliwskie Września 1939 (2013-01-24,16:44)

Po krakowskim dywizjonie myśliwskim, jako następne w serii "Dywizjony Myśliwskie Września 1939" ukaże się książka o jednym z dywizjonów Brygady Pościgowej - IV/1 Dywizjonie Myśliwskim. Dwa lata temu sądziłem, że nie będzie można zbyt dużo nowego napisać o tym dywizjonie, poza tym, co napisał pan Jerzy Cynk i pan Jerzy Pawlak. Dokładna analiza powszechnie znanych relacji, nowych materiałów - relacji pilotów i świadków ich walk polskich pilotów pokazała, jak mało wiedziałem w kwestii i to, co odkryłem pisząc główny zrąb książki w lipcu 2011 roku zaskoczyło mnie niemal całkowicie. Piloci od 1 września 1939 roku (kiedy wykonali 70 lotów bojowych) do 17 września toczyli walki z samolotami Luftwaffe, a także sowieckimi. Być może to ich loty na ostrzeliwanie sowieckich kolumn piechoty wywołały popłoch rosyjskich żołnierzy i rozpraszanie tych kolumn (co ondotowały sowieckie dokumemnty). W książce będzie odnaleźć nazwiska pilotów, którzy brali udział w tych lotach.     
Wielu z Was przeczytało zapewne w postach Mariusa Emmerlinga, że pod Warszawą nie został zestrzelony żaden Messerschmitt Bd 109 z I./JG 21 i na pewno nie rozbił się w Lesie Kabackim. W Lesie Kabackim nie, ale na polanie po wchodniej stronie Wisły w pobliżu Legionowa - tak . Kto go zestrzelił i kto pilotował? O tym w książce.    
Kto pilotował myśliwiec PZL P.11c, w którym mechanicy standardowe koło zastąpili kołem od wózka z butlami tlenowymi. Znamy zdjęcie tego samolotu wykonane gdzieś w drugiej dekadzie września na lotnisku w Młynowie.     
Kto zestrzelił maszynę Mrj Karla Hammesa z I./ZG 1. Czy był to napewno ppor. pil. Strzembosz z III/1 Dywizjonu, czy może któryś z pilotów IV/1 Dywizjonu Myśliwskiego?    
Gdzie naprawdę został zestrzelony pierwszy strącony pod Warszawą samolot niemiecki Heinkel He 111, którego szczątki znadują się w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Dotychczas podawano, że na południe od Ciechanowa. W rzeczywistości samolot spadł, gdzie indziej. Kto zestrzelił ten samolot. Czy tylko Aleksander Gabszewicz i Anderzej Niewiara, a może ktoś jeszcze....Co przekazała lokalna pamięć o lądowaniu i rozbiciu się tego Heinkla.    
Co napisał kpt. Adam Kowalczyk o walce z przyznanym mu przez Komisję Bajana Dornierze Do 17, którego miał strącić 1 września w rejonie Warszawy?     
W książce wiele relacji pilotów, znanych i nie znanych - kpt. pil. Adama Kowalczyka, pełna wrześniowa relacja Jerzego Radomskiego (powszechnie znana jest tylko jego relacja z walki z Messerschmittem 109), obszerne fragmenty relacji Stanisława Chałupy, Tadeusza Szumowskiego, Wieńczysław Barańskiego, relacja Hieronima Dudwała spisana przez Kazimierza Wierzyńskiego, Michała Cwynara, Bendykta Dąbrowskiego (relacja, opowiadanie, ciekawe informacje z nie publikowanego nagrania) i wiele innych.     
W książce będzie można znaleźć dokładny przebieg walki, miejsc zestrzeleń i lądowania polskich samolotów w czasie jedynego wymiatania przeprowadzonego nad frontem 6 września 1939 roku przez Brygadę Pościgową, głównie siłami IV/1 Dywizjonu Myśliwskiego. Z kolegą 24 września 2010 roku mogliśmy wysłuchać przekazu świadków walki polskich myśliwców i przymusowego lądowania zestrzelonego Heinkla He 111. Inni świadkowie opowiadli, jak niemieckie bombowce w czasie ucieczki wyrzuciły bomby przed polskimi myśliwcami. Do dziś na polu pozostał po tym ślad w postaci kraterów, jak w księżycowym krajobrazie.     
Wszystko wskazuje, że za 3-4 miesiące będzie mogli przeczytać tę książkę, poznać wrześniowe losy bohateskich pilotów 113.EM, 114.EM oraz krakusów ze 123.EM, którzy zostali przydzieleni do IV/1 Dywizjonu i brali udział w obronie Warszawy.    
    
    
Cytat:
1września 1939 roku    
W jakiś czas po lądowaniu przyleciał wysłany po niego na RWD 8 ppor. pil. Tadeusz Szumowski. Tak zrelacjonował to Tadeusz Szumowski:    
Mój drogi przyjaciel ”Szmońka” [Stanisław Szmejl – przyypis autora], jak go nazywaliśmy, był bezpieczny. Zamieniliśmy kilka słów, gdy musiał wylądować w lesie, jakieś 10 kilometrów stąd. Mnie jako pasikonikowi nakazano zabrać mały samolot i rozejrzeć się za nim. Poczułem się cudownie, gdy go zobaczyłem. Wylądowałem na ziemniaczanym polu, tak blisko, jak to było możliwe i pobiegł do mnie. Był nietknięty, ale za to głodny i spragniony. Samolot nie mógł wystartować gdyż byliśmy pomiędzy radlinami pola, jednak w końcu udało nam się to na polu koniczyny.    
    
    
Cytat:
1września 1939 roku    
Dowodzący kluczem ppor. pil. Hieronim Dudwał wiosną 1940 roku w Paryżu, tak zrelacjonował ten lot słynnemu przedwojennemu poecie i prozaikowi Kazimierzowi Wierzyńskiemu:    
Wojna zaczęła się wcześnie, koło siódmej rano. Poderwali nas na alarm, spod śmigieł podniósł się kurz polny, przez chwilę nic nie było widać. Krążyliśmy długo w chmurach, kierowani sygnałami radiowymi, no i tak się zaczęło..[].. Podczas krążenia zobaczyłem nagle jak wychodzi z chmury Dornier 17. Bombowiec niemiecki, pierwszy przeciwnik spotkany oko w oko. Wydał mi się czarny, leżał krzyżem na zakręcie. Pyta się pan, jakie to robi wrażenie? Czy ja wiem? Coś gwałtownego, ale bez dostatecznej świadomości. Coś pomiędzy gniewem, a zdumieniem. Na nic się wtedy nie ma czasu. Pamiętam, przeleciało mi przez głowę: jakim prawem, tu w tym powietrzu, nad tą ziemia?! - i już się urwało. Bo cóż poza tym? Odruchy mechaniczne, sam instynkt i sam smak walki. Dornier był blisko, dobrze ustawiony na cel. Wziąłem poprawkę, dałem serię z karabinów. Czarny krzyż przechylił się stromo na skrzydło i zesunął się w dół, więcej go nie widziałem. Znikł w chmurach.    
    
    
Cytat:
1września 1939 roku    
Dowódca niemieckiej eskadry 1.(Z)/LG 1 pil. Olt. Helmut Müller meldował zestrzelenie jednego PZL P.24 o godz. 9.00 koło Zegrza. Niemiecki pilot najprawdopodobniej uszkodził PZL P.11c nr „2” (8.99) pilotowaną przez por. pil. Jana Borowskiego, w którgo maszynie 20 mm pociski podziurawiły skrzydło.    
    
    



Łukasz Łydżba  [77.254.68.159]Dodaj współrzędne [Odpowiedz]

znalezionych: 6, strona 1 z 1

(6) Re: IV/1 Dywizjon Myśliwski - Dywizjony Myśliwskie Września 1939 z dnia 2013-01-24, 16:44 :
Cześć    
Bardzo ładnie. Ciekawie się zapowiada.    
    
Masz tu małą korektę:    
    
Cytat:
(plut. pil. Kidrzyński – przyp. aut.)
    
    
Cytat:
pil. Ufzz.
    
    
Cytat:
bylem żeby cokolwiek zrobić (...)
pewnie za daleko    
    
Cytat:
zaczął strzelać do tego pilot na
    
    
Cytat:
oddałem serię w tamtym, żeby
    
    
Pzdr.    
    
Mateo
[37.209.141.11]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(5) Re: IV/1 Dywizjon Myśliwski - Dywizjony Myśliwskie Września 1939 z dnia 2013-01-24, 16:09 :
Praca na książką sukcesywnie, ale powoli zmierza do końca. Opóźnienie pozowoliło dotrzeć jeszcze do pewnej liczby nowych danych, relacji, źródeł m. in. w ostatniej chwili do którtkiej, ale ciekawej relacji Ś.P. gen. bryg. Tadeusza Sawicza z 1 września 1939 r.    
    
Cytat:
    
1 września 1939    
W chwilę po zrzucie bomb Heinkle ostrzeliwane przez polską artylerię przeciwlotniczą zostały zaatakowane przez pięć – sześć myśliwców, jak wszystko wskazuje m. in. ze 114. EM. Atak PZL-i spadł na bombowiec nr 1 i bombowiec nr 2. To prawdopodobnie do uszkodzeń tych samolotów odnosi się zapis w dzienniku bojowym grupy bombowej II.(K)/LG 1 lakonicznie opisujący działania eskadry 6.(K)/LG 1:    
L1+AP: cztery trafienia,    
L1+CP: wylądował przymusowo w Schippenbail, uszkodzony w wyniku ostrzału, Feldw. Predik postrzelony w udo.    
    
    
Cytat:
    
1 września 1939    
Również ppor. pil. Erwin Kawnik ze 123. EM lecący na PZL P.7a (być może nr „5”) meldował strącenie He 111 . Kpt. pil. Adam Kowalczyk zgłosił zestrzelnie He 111 koło Nasielska.    
    
    
    
Cytat:
    
1 września 1939    
plut. pil. Władysław Kiedrzyński He 111 . Ten ostatni pilot walczył z Heinklami z eskadry 5.(K)/LG 1 lub 6.(K)/LG 1. Relację z jego walki zapamiętał Benedykt Dąbrowski i przedstawił ją w swoim opowiadaniu:    
Plutonowy Wiktor (plut. pil. Kidrzyński – przyp. aut.) obrazując ataki dłońmi pokazuje, jak zestrzelił swojego pierwszego szkopa.    
– Strzelców mają marnych – mówi – Najlepiej podejść z tyłu, nieco z dołu, można śmiało dojść do stu metrów i walić w kaczy kuper .Tylko szybkość mają nienajgorszą. Trudno ich dogonić....    
Opowiada dalej, że najgorzej czuł się do pierwszej serii. Potem kiedy, pukawki zaczęły już grać na dobre, zapomniał o wszystkim i strzelał jak do rękwawa na poligonie.    
– Parę pocisków poszło mi po skrzydłach...chodźcie pokażę wam.    
Istotnie. Metalowy płat Pezetela ma kilkanaście długich i krótkich zadr po niemieckich pociskach .    
    
    
Cytat:
    
1 września 1939    
Również klucz ze 114. EM w składzie por. pil. Tadeusz Sawicz (lecący na PZL P.11c nr „4”), kpr. pil. Andrzej Niewiara i pchor. pil. Bohdan Mierzwa stoczył walkę z Messerschmittami Por. Sawicz i pchor. pil. kpr. Mierzwa mieli wspólnie zestrzelić Bf 109 i nie można wykluczyć, że to oni trafili Messerschmitta pil. Ufzz. Dettmera. Tadeusz Sawicz tak opisał to w jednej z relacji:    
Atakowałem i walczyłem z Me - 109 na wysokości 3000 metrów. Po ataku Niemiec zanurkował, odprowadziłem go do 1000 metrów, zaś dalej na ziemię odprowadził go ppor. M. Następnie zaatakowałem Me – 110, który ostrzeliwał wiszącego na spadochronie por. Gabszewicza. Me – 110 uciekł, nurkując do ziemi .    
Po sześdziesięciu kilku latach w wywiadzie Tadeusz Sawicz tak opisał swój udział w popołudniowej walce powietrznej:    
Zobaczyłem, że jeden z naszych samolotów jest atakowany przez Messerschmitta, bylem żeby cokolwiek zrobić (...) W pewnym momencie zobaczyłem, że ten oddał z bliska serię do naszego samolotu. Ten samolot się zapalił, a pilot wykoczył. Niemiec zaczął strzelać do tego pilot na spadochronie. Poderwałem samolot tyle, ile mogłem, żeby się nie zwalić i oddałem serię w tamtym, żeby on zobaczył, że ktoś do niego strzela i dał mu spokój. I rzeczywiście on musiał zauważyć smugi pocisków i zostawił go.     
    
    
Łukasz Łydżba[77.252.37.2]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(4) Re: IV/1 Dywizjon Myśliwski - Dywizjony Myśliwskie Września 1939 z dnia 2012-12-07, 14:42 :
Mam nieśmiałe pytanie - książka się ukazała? Chyba nie bo w katalogu wydawnictwa nie ma , w zapowiedziach też...........    
Jeśli to możliwe to proszę o informacje.
Wojciech Kowalczyk[46.45.87.13]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(3) Re: IV/1 Dywizjon Myśliwski - Dywizjony Myśliwskie Września 1939 z dnia 2012-09-16, 15:20 :
Za dwa - 2 i pół miesiąca książka trafi do rąk czytelników:    
    
Cytat:
Polacy zestrzelili He 111H (L1+KN), który przymusowo lądował i podłamał się w czasie lądowania na brzuchu koło wsi Mieszki-Kuligi (około 10 km na płd.-zach. od Pułtuska, a 7 km na zach. od Nasielska). Było to pierwsze zwycięstwo w obronie stolicy i dotychczas błędnie podawano, że zwycięzcami w tym pojednynku byli tylko: ppor. pil. Aleksander Gabszewicz oraz kpr. pil. Andrzej Niewiara. Trzecim pilotem w kluczu ppor. pil. Gabszewicza był pchor. pil. Bogusław Mierzwa, który razem z ppor. pil. Jerzym Czerniakiem i kpr. pil. Stanisławem Wildarzem ze 123. EM miał zestrzelić jednego He 111. Jerzy Czerniak tak opisał ten lot na PZL P.7a w „Dzienniku bojowym IV Dyonu Myśliwskiego”:    
Start 6.50 na alarm. Na wysokości 3000-4000 m metrów zaatakowałem z kpr. Widlarzem 7 He-111. Po ataku odłączył się jeden z dymiącym lewym silnikiem. Poszedłem za nim i wspólnie z pilotem P-11 doprowadziliśmy go do ziemi. Uważam go za zestrzelonego przez IV/1 Dywizjon.    
Dowódca dywizjonu przyznał po ppor. pil. Czerniakowi, kpr. pil. Widlarzowi oraz pchor. pil. Mierzwie po 1/3-ej zestrzelonego bombowca na północ od Warszawy, czyli w rejonie Mieszki-Kuligi. Relacja ppor. pil. Czerniaka jednoznacznie pokazuje, że wszyscy trzej piloci strzelali do tego samego He 111, co ppor. pil. Gabszewicz i kpr. pil. Niewiara. Do tego Heinkla strzelało przynajmniej pięciu pilotów.    
Świadkiem zestrzelenia tego He 111 był Wincenty Perczyński (ur. w 1919) roku, który widział walkę z Woli Kiełpińskiej (około 5 km na płn.-zach. od Zegrza):    
1.09.1939 r. w piątek o 8 godz. rano zauważyliśmy na niebie duży samolot z krzyżami na boku , nad nim dwa małe , strzelały do niego , zmusiły go do lądowania na polach folwarku Izbica , dowiedzieliśmy się później , że dwóch lotników niemieckich zostało wziętych do niewoli przez polskich żołnierzy4.    
Dwa meldunki posterunków sieci dozrowania z Nasielska i Pułtuska wysłane do Warszawy potwierdzają, że He 111 spadł w rejonie wsi Mieszki-Kuligi:    
„(...) godz. 10.20    
Posterunek 4136 (Nasielsk) melduje, że spadł samolot nieprzyjacielski z 4 ludźmi załogi. Nieprzyjaciela ostrzeliwuje ludność cywilna.(...)    
(...) godz. 13.10     
W rejonie Winnica, miejscowość Muszki-Kuligi spadł o godz. 10.00 niemiecki samolot L.I KN jednopłat 2-motorowy. Obsługa 4 podofi­cerów – 2 rannych, 2 zdrowych i samolot spalony. Bomby wyrzucone przed lądowaniem. Samolot został spalony przez podoficera niemiec­kiego5.    
Z relacji, jakie zebrał niezwykły amator-historyk Pułtuska i okolic, dziś ponad 80 letni pan Edward Malinowski wyłania się taki opis wydarzeń lądowania He 111 koło wsi Mieszki-Kuligi. Jedna z kobiet widziała jak lądujący samolot zarył ostro dziobem o ziemię. Z samolotu wyszło trzech lotników, a czwarty zmarł zaraz po tym, jak został wyniesiony. Okoliczna ludność podbiegła do samolotu z narzędziami rolniczymi (widłmi itp.), żeby wziąć lotników do niewoli Niemcy trzymając broń na wierzchu w pogotowiu trzymali ludzi w pewnym dystansie od samolotu. Jeden z lotników podarł i spalił mapy, dokumenty. Jeden z mieszkańców pobiegł do miejscowego leśniczego lub myśliwego, który miał dubeltówkę. Powiedział, żeby dał mu broń, to: Załatwię sprawę z lotnikami. Właściciel strzelby nie dał mu jej miówiąc: Broń mam do polowania na ptaki, zające, a nie do zabijania ludz6i.     
Jeden z lotników niemieckich znał trochę język polski i powiedział: Nie damy się rozbroić cywilom, jak w 1918 roku.
Łukasz Łydżba[83.8.101.66]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(2) Re: IV/1 Dywizjon Myśliwski - Dywizjony Myśliwskie Września 1939 z dnia 2012-08-12, 14:04 :
Przymierzając się do napisania książki o IV/1 DM zastanawiałem się, czy będzie można napisać coś więcej, wyjaśnić niż pan Jerzy B. Cynk. Dopiero, jak zacząłem pisać, okazało się, że tak. Dopiero zestawiając fakty, wiadomości razem można odkryć pewne rzeczy na nowo, które gdzieś zaginęły w mrokach dziejów na kilkadziesiąt lat. Teraz pracuję nad IV/1 Dywizjonem, ponieważ jego historia w paru miejscach krzyżuje się z bratnim III/1 DM z Brygady Pościgowej i chcę wyjaśnić sprawy, gdzie ich drogi i pewne sprawy skrzyżowały się np. IV/1 DM miał rankiem 17.09 8 PZL P.11, tylko czy trzy nie były z klucza ppor. pil. Mirosława Fericia, czy też może zostały dodatkowo przydzielone do tych 8., ponieaż IV/1 DM miał po wcieleniu resztek III/1 DM i III/6 DM bazą nowego dywizjonu, ale do tego nie doszło w wyniku inwazji sowieckiej.    
    
Cytat:
W rejonie Zakroczymia i Nowego Dworu doszło do walki Messerschmittów Bf 110 z eskadry 3.(Z)/LG 1 ze 114. EM. W trakcie walki kilka Messerschmittów spadło na klucz prowadzony przez zastępcę d-cy 114. EM por. pil. Jerzego Szałowskiego (boczni kpr. pil. Czesław Bielecki i kpr. pil. Andrzej Niewiara) w rejonie Nowego Dworu. W pierwszym zaskakującym ataku niemieccy piloci trafili PZL P.11 por. Szałowskiego. Polskiego myśliwca strącił o godz. 17.07 pil. Lt. Hans Brusching z eskadry 3.(Z)/LG 1. Pilot spikował trafioną PZL P.11 do ziemi, gdzie wyrównał lot i awaryjnie lądowął na łasze Wiślanej koło Zakroczymia. Relacja świadka Irenuesza Damięckiego tak opisuje to wydarzenie:    
Bombowce zostały zaatakowane przez trzy samoloty polskie. Samoloty nie­mieckie rozsypały się zrzucając bomby gdzie się dało i wtedy to nastąpił atak myśliwców niemieckich (...) Wywiązała się walka powietrzna, trwająca kilkanaście minut. Co się stało z dwoma polskimi samolotami - nie wiem. Natomiast samolot ppor. Piotrowskiego zaatako­wały dwa myśliwce niemieckie (...) pilot po locie koszącym starał się wylądować na kępie wiślanego piasku. Po zetknięciu się kół z piaskiem, samolot (...) osiadł na ogonie skręcony na lewe skrzydło. Za kilka minut nadjechał samochód z XIV Fortu (obok Kazunia) z czterema żołnierzami W.P. (...) którzy wyciągnęli pilota z kabiny, przenieśli na brzeg, umieścili w samochodzie i odjechali. (...) Drugiego dnia wojsko coś zabierało, a resztki pozostały na piasku. Przybór wody na Wiśle rozmył wysepkę i pochłonął wrak samolotu. Od­nośnie do pilota, na pewno był on ranny...1.    
Pilotem tym w rzeczywistości był nie ppor. pil. Anatol Korwin-Piotrowski, ale por. pil. Szałowski. Ranny pilot trafił do szpitala polowego w twierdzy w Modlinie, gdzie następnie dostał się do niewoli. Pozostali piloci z klucza por. pil. Szałowskiego za chwilę sami stali się celem zaciekłych ataków niemieckich pilotów, ale udało się im się uniknąć zestrzelenia i powrócić do Radzikowa. Obie „jedenastki” zostały prawdopodobnie uszkodzone. Boczni por. pil. Szałowskiego zameldowali, że w trakcie przymuswowego lądowania d-ca klucza przypuszczalnie rozbił maszynę2. W trakcie walki Niemcy stracili jednego Bf 110 z 3.(Z)/LG 1 z załogą pil. Uffz. Walter Plankenhorn – strz. Gefr. Hermann Kottmann. Niemcy ostani raz widzeli samolot kolegów, kiedy odlatawył w kierunku północnym. Niemiecka załoga została uznana za zaginioną3. Samolot został prawdopodobnie zestrzelony przez ppor. pil. Tadeusz Sawicza (na PZL P.11c nr „4”) prowadzącego jeden z kluczy ze 114. EM (jednym z jego bocznych był plut. pil. Władysław Kiedrzński), który zgłosił zestrzelenie na płn.-wsch. od Warszawy jednego Do 174. Wszystko wskazuje, że lotnik wziął Messerschmitta za Dorniera. Niemiecki myśliwiec spadł prawdopodobnie w rejonie Kępy Nowodworskiej. Strz. Gefr. Kottmann zaginął, natomiast pil. Uffz. Plankenhorn przypuszczalnie wyskoczył z zestrzelonej maszyny. Stacjonujący koło tej miejscowości oddział wojskowy urządził o godz. 17.00 obławę na kilkuosobowy desant lotniczy, który miał zostać zrzucony koło tej miejscowości5. Przypuszczalnie w nocy niemiecki strzelec został złapany, potem odtransportowany (z innymi jeńcami) za Wisłę.
Łukasz Łydżba[79.186.114.183]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(1) Re: IV/1 Dywizjon Myśliwski - Dywizjony Myśliwskie Września 1939 z dnia 2012-02-04, 21:04 :
Cytat:
1 września 1939 roku    
Jedna z kobiet widziała jak lądujący samolot zarył ostro dziobem o ziemię. Z samolotu wyszło trzech lotników, a czwarty zmarł zaraz po tym, jak został wyniesiony. .....Jeden z lotników niemieckich znał trochę język polski i powiedział: "Nie damy się rozbroić cywilom, jak w 1918 roku".     
    
    
Cytat:
    
Po locie piloci IV/1 Dywizjonu dzielili się wrażeniami z walk, co tak opisał Aleksander Gabszewicz:    
Kołując, widzę, że niektóre jedenastki jeszcze nie są wciągnięte w ukrycie. Kulesza daje znak ”wyłączyć”. ”Panie poruczniku - pan także postrzelany”. Oglądam. – Tak. Mam parę przestrzeleń. Nie mam czasu grzebać się w samolocie, bo mechanicy obskakują iuzupełniają już benzynę i amunicję. Janusz i Racja, chodzą koło samolotów ”Jaskółek”. – Liczą, cieszą się i, jak się mówi, zachęcają do szybszej roboty. Dowiaduję się, że brak Szmońki - nie wrócił. Przykro. Piloci zbierają się koło namiotu dowódcy. Gwar jak w chederze. Heniek [Stefankiewicz – przypis autora] i Jasio B. [Jan Borowski – przypis autora] z " Puhaczy" są najbardziej postrzelani, ale Gołąb i Badeł powiedzieli, że zrobią na wieczór. Każdy z pilotów ma moc wrażeń. Ju 52 - łatwo rozpoznać, gdyż Niemcy utrzymywali przed wojną stałą komunikację Berlin-Okęcie. Podchorąży Włodek Pies spotkał ich całą masę. Nie mógł się do nich dopchać, gdyż osłaniane były przez myśliwskie samoloty. Co się złożył do strzału, przepędzili go myśliwcy.    
Postrzelał sobie ostro do nich - nawet jeden dymił, ale rezultatu nie widział. Musiał się bardzo uwijać, tak zaczęli go Niemiaszki obrabiać ze wszystkich stron. Uciekł w chmurę, która go uratowała.    
    
    
Cytat:
1 września 1939 roku    
Z przekazu ppor. pil. Feliksa Szyszki wiemy, że trzysamolotowy klucz kpt. pil. Mieczysława Olszewskiego został zaatakowany przez kilka Messerschmittów Bf 109D. Messerschmitty należały do niemieckiego dywizjonu I./JG 21. Po ataku niemieckich myśliwców klucz d-cy 123. EM rozproszył się i ppor. pil. Szyszka stracił z oczu PZL-a P.7a kpt. pil. Olszewskiego......Feliks Szyszka tak zrelacjonował walkę:    
Otóż nawiązaliśmy kontakt z Heinklami 111. Szliśmy do nich od słońca, mając przewagę pięćset pięćdziesiąt metrów. Bombowce nas nie widziały i byliśmy pewni, że nie umkną. Nagle ujrzałem kilka smug przecinających przestrzeń między mną a prowadzącym. Leciałem na lewym skrzydle, osłaniając dowódcę. Zrobiłem unik, poszedłem maszyną ostro w dół i zrobiłem pętlę. Przed sobą widzę do¬wódcę i prawego kolegę, którzy, jak na pokazach, wyszli jednocześnie „amerykanem" i zniknęli z pola widzenia. W ten sposób, dzięki zwrotności naszych maszyn, przepuściliśmy Niemców nad sobą i już siedzieliśmy na ich ogonach. Kilkanaście niemieckich maszyn rozsypało się w różne strony. Za¬jąłem się pierwszą, która leżała w pełnym lewym skręcie. Widzę czubek głowy niemieckiego pilota prześwitujący przez wierzch limuzyny. Nurkuję, biorę poprawkę i naciskam spust, aż knypel trzesz¬czy...[]...     
    
    
Cytat:
1 września 1939 roku    
Natomiast Messerschmitt Bf 109 pil. Uffz. po chwili sam został trafiony pociskami i musiał przymusowo lądować na polanie leśnej pomiędzy wsiami ......... W trakcie lądowania zostały podłamane skrzydła, a sam     
pilot zranił się w głowę. Niemiecki pilot został złapany i doprawadzony do punktu sanitarnego w Michałowie. Niemieckiego pilota widział cytowany wcześniej Tadeusz Borowski:    
Po powrocie z oględzin zestrzelonego samolotu kpt. pilota Olszewskiego byłem świadkiem przyprowadzenia niemieckiego pilota z zabandażowaną głową bez czapki.....    
    
Cytat:
    
2 września 1939 roku    
Od samego rana mechanicy przystąpili do naprawiania uszkodzonych myśliwców. Tak opisał to ówczesny st. szer. pil. Benedykt Dąbrowski:    
Personel techniczny Brygady przystępuje od świtu do nap¬rawy uszkodzeń w najcięższych warunkach. Przestrzelane śmigła, z braku zapasowych nie mogą być wymienione. W tej sytuacji, za zgo¬dą pilotów, powstałe dziury łatane są klinami dębowymi, wbijanymi na zimny klej. Ślady pęknięć zabezpiecza się drutem. Maszyny wyją dziwacznie, występują wibracje, ale latają tak do końca. Wymienia się postrzelane stateczniki i lotki.     
W samolocie podporucznika Sawicza ze 114-tej – przestrzelona została głowica cylindra. Silnik pracuje jak sieczkarnia. Młodszy majster wojskowy Samulewski wpada na pomysł. Otwór po pocisku zaklinowuje drugim pociskiem. Można lecieć.    
    
    
Cytat:
    
4 września 1939 roku    
We wspomnianym locie nad Żyradów brał udział klucz ppor. pil. Stasnisława Chałupy ze 123. EM:    
Koło godz. 12.00 startujemy na alarm lecąc nad Żyrardów, gdzie jednak jest zupełnie spokojnie. Jedynie własna "Czapla" przemieszcza się niskim lotem w kierunku zachodnim. Z dużej wysokości trudno ją było rozpoznać, więc też zaatakowałem ją...........    
    
    
Cytat:
    
4 września 1939 roku    
Klucz trzech PZL P.11 prowadzony przez ppor. pil. Hieronima Dudwała zaatakował grupę Junkersów Ju 87. Tak zrelacjonował to Hieronim Dudwał Kazimierzowi Wierzyńskiemu, który tak przeniósł na papier opowieść swojego rozmówcy:    
Idąc na czele trój¬ki myśliwskiej, spotkał nad Warszawą wyprawę Junkersów, bombowców nur¬kowych; podjął śmiały atak, każdy z jego towarzyszy uczepił się jednego najeźdźcy a przeciwnik porucznika, za¬sypany ołowiem po skrzydłach i zbior¬niku, zapalił się i buchając dymem sto¬czył się wdół.    
Poniosło mnie, - odpowiadał mi o tym wypadku, - ruszyłem zaraz na drugiego, ale silnik zwolnił nagle obroty.............    
    
    
Cytat:
    
6 września 1939 roku    
Tak opisał to por. pil. Barański:    
W godzinach rannych w czasie patrolowania atakowaliśmy kluczami: Borowski, Kalpas, Radomski oraz ja, Kaźmierczak (drugiego pilota nie pamiętam), Me 110, który nie strzelając, po kilku wywrotach .....     
    
    
Cytat:
    
6 września 1939 roku    
st. szer. Lipiński lądował z powodu uszkodzeń i/lub braku paliwa. W czasie lądowania PZL P.11 skapotowała i przewróciła się na plecy........    
    
    
Cytat:
    
6 września 1939 roku    
St. szer. pil. Mieczysław Adamek tak opisał swój udział w tej walce:    
Zaatakowałem ostatni klucz, po kolei bocznych i to z bardzo bliskiej odległości około 30 m......     
    
    
Cytat:
    
6 września 1939 roku    
Walkę powietrzną i pojawienie się pilota tak zrelacjonowała ........, której rodzice przygotowywali się do ewakuacji z majątku przed zbliżającym się frontem:    
Zaczął się ruch ludzi od zachodu ludzi uciekających przed wojskami niemieckimi. 5 września przygotowane już były wozy do odjazdu, ale ciągle jeszcze nadczekiwaliśmy jakiś bardziej konkretnych sytuacji wojennych.    
Rozegrała się nad moim domem, dworem w ..... bitwa lotnicza między trzema bombowcami niemieckimi i trzema lub pięcioma samolotami polskimi. Były to myśliwce atakujące te wielkie bombowce. No i w wyniku tej walki jeden z tych bombowców zapalił się, pilot się katapultował i spadł na wieś ....., leżącą od nas jakieś dwa–trzy kilometry, tak się wydawało, ta bitwa rozgrywała się na pewmo trochę dalej od na, ale miało się wrażenie, że jest nad naszymi domami. No i za chwilę przyszedł do dworu pilot, który.........    
    
    
Cytat:
    
8 września 1939 roku    
Lot klucza tak opisał Tadeusz Szumowski:    
".....Trzech z nas leciało dalej blisko miasta Grójec i przystąpiliśmy do odwrotu, gdyż mieliśmy niewiele benzyny. W okolicy Wrak napotkaliśmy kolejnego Niemca. Był zajęty spoglądaniem na swoje dzieło i napawaniem się widokiem, tak że niezauważony zbliżałem się do jego ogona. Wypaliłem prosto w kadłub, tam gdzie obserwator borykał się z działkami. Kilka pocisków i osunął się na kadłub. Pilot zauważył co się stało i podjął manewr wymijający tuż nad drzewami. Leciał pięknie ponieważ bez względu na to jak się starałem, umykał.    
Wściekły. Poderwałem samolot i ponownie wystrzeliłem. Usłyszałem głuchy trzask jakichś pięciu pocisków, a potem już nic. Nie miałem amunicji.    
Jednakże wciąż mieliśmy szczęście. Nasz dowódca, sierżant Kiedrzyński ostatecznie go..........    
Łukasz Łydżba[77.254.68.159]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]

znalezionych: 6, strona 1 z 1

Powrót do tematów Powrót do Myśliwców