Między nami bomberami
Pokaż punkty

.: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :.
Temat: V.Wellington IC T2612 - poszukiwania rodzinnych śladów (2020-01-10,13:56)

Witam.    
O tej załodze chyba nie rozmawialiśmy na Myśliwcach a warto bo przypadek ten pokazuje, że cierpliwość bywa wynagradzana.    
    
forumjurajskie.pl/viewtopic.php?f=1&t=2297&st=0&sk=t&sd=a&start=45    
    
www.polishwargraves.nl/alfabet/r.htm    
    
Wiesiek
W.GDodaj współrzędne [Odpowiedz]

znalezionych: 176, strona 14 z 18
«  -  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  -  »

(46) Re: V.Wellington IC T2612 - poszukiwania rodzinnych śladów z dnia 2010-07-25, 15:30 :
Jeśli się nie mylę, to całą 6. Grupę przemianowano na pocz. maja 1942 właśnie na 91. Grupę.
Grzegorz KorczDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(45) Re: V.Wellington IC T2612 - poszukiwania rodzinnych śladów z dnia 2010-07-25, 14:28 :
Cytat:
Co do strat, to jednostki treningowe OTU zgrupowane w 91 Group poniosły w tym nalocie najcięższe straty.
18 OTU podlegał chyba 6. Grupie przynajmniej początkowo, może z czasem wcielono go do 91. Grupy?
PiotrH
Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(44) Re: V.Wellington IC T2612 - poszukiwania rodzinnych śladów z dnia 2010-07-25, 13:52 :
no i dwie osoby odpowiedziały na jeden post bazując na tym samym źródle ;)
PiotrH
Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(43) Re: V.Wellington IC T2612 - poszukiwania rodzinnych śladów z dnia 2010-07-25, 13:50 :
Z operacjami 1000, jak zresztą ze wszystkimi statystykami zawsze jest pewien kłopot. Wszystko zależy od źródła.     
    
Na podstawie "Bomber Command War Diaries": w nocy z 25 na 26 czerwca 1942 roku, po dwóch wcześniejszych operacjach "Thousand Force", Bomber Command była w stanie wystawić 960 maszyn. Do tego dołożono jeszcze maszyny z Coastal Command oraz z Army Co-Operation Command co w sumie dało liczbę 1067 maszyn (pytanie czy pan Cynk lub źródło z którego korzystał uwzględniało te wszystkie dodatkowe samoloty). Z tego wszystkiego część załóg wykonywała inne niż bombardowanie miasta zadania itd. itd. (Bremen bombardowało w sumie 696 maszyn a nie 1000 jakby się komuś mogło zdawać). Co do zdjęcia zniszczeń miasta... jeżeli zrobiono je po kolejnych trzech nalotach, które przeprowadzono w nocy z 27 na 28, z 29 na 30 czerwca, z 2 na 3 lipca - możliwe. W sumie wzięło w nich udział 722 maszyny.    
    
Co do 22 maszyn z 18 OTU u p. Cynka - podobnie. Być może bazował nie na ORB 18 OTU tylko na jakimś późniejszym opracowaniu i stąd taka wartość? Może do operacji początkowo wyznaczonych było 22 załogi a wystartowało 18 (z czego trzy nie wróciły)?
PiotrHDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(42) Re: V.Wellington IC T2612 - poszukiwania rodzinnych śladów z dnia 2010-07-25, 13:08 :
Co do strat, to jednostki treningowe OTU zgrupowane w 91 Group poniosły w tym nalocie najcięższe straty.     
Do baz nie powróciło aż 23 ze 198 Whitley`ów i Wellingtonów, co daje wskaźnik aż 11,6% strat!
Grzegorz KorczDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(41) Re: V.Wellington IC T2612 - poszukiwania rodzinnych śladów z dnia 2010-07-25, 13:04 :
Martin Middlebrook w swoim opracowaniu "The Bomber Command War Diaries" podaje następujące informacje o tym kolejnym nalocie "tysiaca samolotów" na Bremę.    
W nalocie wzięło udział 960 bombowców różnych typów z Bomber Command + 102 samoloty z Coastal Command i dodatkowo 5 z Army Co-Operation Command, co daje łącznie 1067 samolotów wysłanych na Bremę.    
    
Wskutek niesprzyjających warunków atmosferycznych jedynie 696 bombowców zrzuciło swoje ładunki w okolicach celu. W trakcie nalotu najbardziej ucierpiały płd i wsch. dzielnice miasta - 572 budynków kompletnie zniszczonych i 6108 poważnie uszkodzonych, 85 osób zginęło, a 497 zostało rannych.     
Generalnie dowództwo RAF nie uznało wyników nalotu na fabrykę Focke-Wulfa i tamtejsze stocznie za zadowalających. Całkowitemu zniszczeniu uległa jedynie hala montażowa w tej fabryce, 6 budynków zostało mocno uszkodzonych, a 11 - lekko. Uszkodzone również zostały budynki innych firm: Atlas Werke, stocznia Vulkan, Norddeutsche Hutte i rafineria Korff oraz kilka magazynów w okolicach doków portowych.     
    
Polskie Siły Powietrzne do tej operacji wystawiły: 13 sam. z 300. dyw, 14 sam z 301. dyw., 7 sam. z 304. dyw., 15 sam. z 305. dyw. oraz z 18. OTU wg Cynka 22 sam., a wg ORB - 18 sam., co faktycznie składa się na największy jednorazowo wysiłek polskiego lotnictwa bombowego w II wś.    
    
Co do tej różnicy, to być może mogło być tak, że wystawionych do lotu zostało 22 Wellingtony, a zdołało wystartować tylko 18? W ORB 18. OTU rzeczywiście stoi jak wół: [...]18 Wellingtons Ic despatched[...]    
    
Zapewne należałoby to zweryfikować z innymi dokumentami...
Grzegorz KorczDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(40) Re: V.Wellington IC T2612 - poszukiwania rodzinnych śladów z dnia 2010-07-25, 11:59 :
Miał być ten cytat:     
    
Cytat:
Ja jestem ciekaw czy Lent go dopadł jako pierwszy czy tak jak pisałem "dobijał". Patrząc na okoliczności, miejsce ataku na Wellingtona i później na Whitleya to jakoś jestem skłonny sądzić, że to drugie.
    
    
wlodekroDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(39) Re: V.Wellington IC T2612 - poszukiwania rodzinnych śladów z dnia 2010-07-25, 11:54 :
[quote][/quote]     
Liczę, że w książce "The Lent Papers" znajdę odpowiedź na to pytanie.    
    
Odnośnie samego nalotu na Bremę:     
Według J.B. Cynka w nalocie uczestniczyło 1003 samoloty, a polski wkład obejmował 71 Wellingtonów w tym 22 z 18 OTU, "... co stanowiło największą polską siłę bombową zaangażowaną kiedykolwiek w jednej operacji w czasie całej wojny". Zgadzacie się Panowie z tym stwierdzeniem?     
    
Rzuca się w oczy różnica w ilości Wellingtonów z 18 OTU tj. 18 w ORB a u J.B. Cynka 22 ? Nie wiem skąd ona wynikła...    
    
Co Panowie sądzicie na temat skuteczności samego nalotu? Podobno w dość poważny sposób uszkodzono fabrykę Focke-Wulfa? Nie wiem czy osiągnięto resztę wyznaczonych celów, ale w holenderskim artykule z 2005 r. napisanym na temat katastrofy T2612 (o którym wspominałem wcześniej) jest zdjęcie ruin Bremy rzekomo po tym właśnie nalocie. Widok przerażający i raczej powiedziałbym że są to ruiny Bremy po całej wojnie.     
    
    
    
    
    


wlodekroDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(38) Re: V.Wellington IC T2612 - poszukiwania rodzinnych śladów z dnia 2010-07-25, 00:54 :
Cytat:
Poniżej jeszcze tabliczka informacyjna...
    
No i wszystko jasne szczególnie ten napis 18 OTU 300 R.A.F. :) a na poważnie - najważniejsze, że ten pomnik tam stanął i za to ukłony w stronę lokalnej społeczności.     
Cytat:
Kluczem do wyjaśnienia tej sprawy byłaby relacja Lenta
    
Ja jestem ciekaw czy Lent go dopadł jako pierwszy czy tak jak pisałem "dobijał". Patrząc na okoliczności, miejsce ataku na Wellingtona i później na Whitleya to jakoś jestem skłonny sądzić, że to drugie.     
Cytat:
Odnośnie komunikatu radiowego nadanego przez mojego stryja: podobno zachował się on w bliżej nieokreślonych dokumentach czy też został on gdzieś opublikowany – wiem tylko tyle, że w języku angielskim
    
Jeżeli nie była to fikcja literacka (mam na myśli wzmiankę o komunikacie radiowym w jakiejś publikacji) to może coś znalazłoby się w Sikorskim. 18 OTU to cały zespół pod sygnaturą LOT A.V. 41. Być może coś by się znalazło na ten temat w dokumentach 6. Grupy Bombowej (zdaje się, że tej podlegał 18. OTU) w Sikorskim czy prędzej w National Archives, ale to jak szukanie igły w stogu siana. Temu co zapisano w ORB bezkrytycznie bym nie ufał bo ORB znane są z wielu błędów i "chodzenia na skróty" kancelistów (po co się rozpisywać skoro i tak nikt tego później nie będzie weryfikował?).
PiotrH
Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(37) Re: V.Wellington IC T2612 - poszukiwania rodzinnych śladów z dnia 2010-07-25, 00:09 :
I oto zdjęcie z czerwca 2010 r.

wlodekroDodaj współrzędne [Odpowiedz]

znalezionych: 176, strona 14 z 18
«  -  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  18  -  »

Powrót do tematów Powrót do Myśliwców