Między nami bomberami
Pokaż punkty

.: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :.
Temat: V.Wellington IC T2612 - poszukiwania rodzinnych śladów (2020-01-10,13:56)

Witam.    
O tej załodze chyba nie rozmawialiśmy na Myśliwcach a warto bo przypadek ten pokazuje, że cierpliwość bywa wynagradzana.    
    
forumjurajskie.pl/viewtopic.php?f=1&t=2297&st=0&sk=t&sd=a&start=45    
    
www.polishwargraves.nl/alfabet/r.htm    
    
Wiesiek
W.GDodaj współrzędne [Odpowiedz]

znalezionych: 176, strona 12 z 18
«  -  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  -  »

(66) Re: V.Wellington IC T2612 - poszukiwania rodzinnych śladów z dnia 2010-08-09, 09:44 :
Poddaje się... zdjęcie o którym mówię można znaeźć w tym wątku:    
    
www.polishairforce.pl/kapelani.html    
    
wlodekroDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(65) Re: V.Wellington IC T2612 - poszukiwania rodzinnych śladów z dnia 2010-08-09, 09:40 :
No może teraz?
wlodekroDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(64) Re: V.Wellington IC T2612 - poszukiwania rodzinnych śladów z dnia 2010-08-09, 09:39 :
Się zdjęcie nie dodało...
wlodekroDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(63) Re: V.Wellington IC T2612 - poszukiwania rodzinnych śladów z dnia 2010-08-09, 09:37 :
No w sumie racja – przecież nikt nie pozwoliłby nowicjuszowi czy też uczniowi latać nową maszyną...     
    
Cytat:
Jeżeli jakaś załoga była właśnie na urlopie to na jej maszynie latali inni
    
    
No właśnie - a jak było z urlopami załóg? czy były jakieś określone zasady odnośnie przyznawania urlopów? oczywiście mam na myśli załogi których szczęście nie opuszczało dzięki czemu miały one tyle samo lądowań co startów...    
Panowie przepraszam, że Was zamęczam moimi pytaniami... ale idę za radą kolegi W.G. który stwierdził, że jest to najlepsze miejsce na uzyskanie odpowiedzi na moje pytania...     
pozdrawiam, a koledze W.G. dziękuję za radę ;)     
Włodek    
Ps.     
Łudząc się że kiedyś trafię na znajdę zrobione w 18 OTU na którym odnajdę mojego stryja, ostatnio na www.polishairforce.pl natrafiłem na poniższą fotkę zrobioną w kaplicy w 1942 r. z okazji święta 3 Maja. Być może któryś z żołnierzy to właśnie ktoś z załogi T2612...    
    
    
    
    
    
    
wlodekroDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(62) Re: V.Wellington IC T2612 - poszukiwania rodzinnych śladów z dnia 2010-08-09, 02:56 :
Cytat:
Na pewno załoga nie przechodziła z samolotem z OTU do jednostki bojowej
    
    
Dokładnie! Tym bardziej że do OTU trafiały zazwyczaj maszyny wycofane z linii, wysłużone.
piotr
Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(61) Re: V.Wellington IC T2612 - poszukiwania rodzinnych śladów z dnia 2010-08-09, 01:08 :
Cytat:
czy oprócz zapisów na temat lotów bojowych załóg kończących cykl szkoleniowy można znaleźć tam jakiekolwiek wpisy np. na temat lotów ćwiczebnych
    
Niestety w ORB 18OTU, podobnie zresztą jak i w ORB innych jednostek, zapisywano wyłącznie składy załóg, które brały udział w operacjach bojowych (w przypadku 18 OTU i to nie zawsze). Do ustalenia składów załóg w lotach treningowych pomocne byłyby tzw. Authorisation Book, ale te dla 18OTU zdaje się, że się nie zachowały (lub nie ma ich w IPiMSie może są w NA chociaż wątpię). W IPiMSie za to, pod sygnaturą LOT A.V. 41/33 zachowały się jakieś książki lotów, ale pod tą nazwą może się kryć dosłownie wszystko i nic.    
Cytat:
czy często praktykowano wysyłanie do akcji bojowej...
    
Nieczęsto, żeby nie powiedzieć, że nie praktykowano. Przez całą wojnę załogi 18OTU wzięły udział w zaledwie kilku, kilkunastu operacjach i było to raczej zapotrzebowanie chwili (żeby wysłać na dany cel jak najwięcej bombowców) niż jakaś konsekwencja cyklu szkoleniowego.    
Cytat:
czy po sformowaniu i zgraniu załogi otrzymywała ona przydział do konkretnego samolotu
Już w jednostce bojowej, do której otrzymywała przydział czy w OTU? W OTU na 99,9% żadna załoga nie dostawała własnego samolotu (każdy latał na tym co akurat tego dnia było sprawne i do dyspozycji), w jednostce bojowej - to zależało. Na pewno załoga nie przechodziła z samolotem z OTU do jednostki bojowej, a tam - jeżeli akurat był jakiś wolny sprzęt, który nie był przypisany do jakiejś innej załogi... może i były takie przypadki. Na pewno na początku slużby bojowej dopiero co przeszkolony pilot trafiał pod opiekę bardziej dośwadczonego pilota i swoich pierwszych kilka operacji wykonywał w jego załodze lub ze swoją załogą, ale zawsze jako drugi pilot. Zanim w ogóle poleciał na swój pierwszy lot bojowy przechodził dalsze doszkalanie już w samym dywizjonie (normą było, że jednej i tej samej nocy kilka załóg leciało na bombardowanie, a kilka innych ćwiczyło np. lądowanie w nocy). Dopiero po jakimś czasie (tutaj nie było reguły, ale kilka lotów conajmniej) zaczynał samodzelnie latać bojowo (czasami właśnie wracał do tej swojej załogi z OTU, czasami nie miał już do kogo wracać i latał z kimś innym itd.). Czasami załoga dostawała swoją maszynę, a czasami było tak, że co drugi lot wykonywała na innym samolocie bo brakowało sprzętu (tutaj decydowały względy praktyczne, techniczne a nie jakieś reguły czy zasady). Jeżeli jakaś załoga była właśnie na urlopie to na jej maszynie latali inni, jeżeli jej maszyna była sprawna, ale danej nocy nie została wyznaczona do lotu bojowego a jedna z wyznaczonych załóg miała swoją maszynę w przeglądzie itd. itd.
PiotrH
Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(60) Re: V.Wellington IC T2612 - poszukiwania rodzinnych śladów z dnia 2010-08-08, 12:18 :
Mam kolejne pytanie odnośnie ORB 18 OTU i nie tylko:     
czy oprócz zapisów na temat lotów bojowych załóg kończących cykl szkoleniowy można znaleźć tam jakiekolwiek wpisy np. na temat lotów ćwiczebnych T2612?    
Drugie pytanie: jak w ogóle wyglądało szkolenie załóg:     
- czy często praktykowano wysyłanie do akcji bojowej załogi kończących cykl szkoleniowy? A może była to norma i przed uzyskaniem przydziału do konkretnej jednostki każda taka załoga musiała odbyć lot bojowy?     
- czy po sformowaniu i zgraniu załogi otrzymywała ona przydział do konkretnego samolotu na którym ewentualnie odbywała swój pierwszy lot bojowy? Jakimi samolotami latały załogi które po zakończeniu szkolenia trafiały do nowych dywizjonów tj. czy automatycznie otrzymywały nowe samoloty w nowym dywizjonie czy też przechodziły z samolotami na których latały jeszcze w OTU?     
    
pozdrawiam     
Włodek     
    
Dzisiaj na TVP INFO wyemitowano drugi odcinek polskiego filmu dokumentalnego pt. „Bombowcy” chyba z 2007 r. Czy wie ktoś z Panów ile odcinków ma ta seria?     
    
    
    
tv.onet.pl/15232885,audycja.html
wlodekroDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(59) Re: V.Wellington IC T2612 - poszukiwania rodzinnych śladów z dnia 2010-07-28, 00:39 :
W Wellingtonie Wersji IC montowano silniki Bristol Pegasus Mark XVIII, natomiast w Łosiach XIIB, XXA,XXB lub XIX czy Bristol Perseus X (dwa Łosie na etapie prób)
piotr
Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(58) Re: V.Wellington IC T2612 - poszukiwania rodzinnych śladów z dnia 2010-07-27, 23:28 :
Mam jeszcze jedno pytanie: jak to było z silnikami w Wellingtonach IC... czy w naszych "Łosiach" były montowane te same silniki Bristol Pegasus?
wlodekroDodaj współrzędne [Odpowiedz]
(57) Re: V.Wellington IC T2612 - poszukiwania rodzinnych śladów z dnia 2010-07-27, 01:33 :
No tak... wersję polową zdobywało się chyba po trzech udanych lotach bojowych... w dokumentach mojego krewnego – dokładnie w jego Zeszycie Ewidencyjnym pod datą 18.09.1941 zapisano „Nadano znak obserwatora”. Tak więc pewnie i on miał taką samą gapę w swoim mundurze.     
    
wlodekroDodaj współrzędne [Odpowiedz]

znalezionych: 176, strona 12 z 18
«  -  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  -  »

Powrót do tematów Powrót do Myśliwców