miłośników polskiego lotnictwa

.: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :.
Uwaga! Dopisanie nowego wątku czy też tematu będzie skutkowało ujawnieniem Twojego IP.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody proszę zrezygnuj już teraz.
Dodanie wątku przez Ciebie będzie jednoznaczne ze zgodą na ujawnienie Twojego IP.
Imię i nazwisko
E-mail
OdpowiedĽ Wielka Ucieczka (Stalag Luft3 Żagań) - udział Polaków (2008-03-24, 01:36)
Lech Śmiarowski
    
    
Również pozdrawiam Panie Wieśku i dziękuję za zainteresowanie.    
Zychowicz przegina ze swymi rewelacjami. Innym zarzuca interesowność, a sam pisze kontrowersyjnie, bo takie treści lepiej się sprzedają. Podbijanie w Polsce niemieckiego bębenka, że oto zostali Niemcy skrzywdzeni...    
    
Z okazji właśnie mijającej rocznicy wybuchu wojny Prezydent RP przypomniał ważne liczby: żołnierzy poległych w walce i straty ludności cywilnej, czyli osób zamordowanych, zagłodzonych w trakcie okupacji. Prezydent podał 250 tys. poległych żołnierzy i 6 mln zamarłych cywili. Norman Davies w książce "Europa" na str.1336 podaje tabelarycznie "Liczba poległych na frontach II wojny światowej":    
Polska 123 178;    
Niemcy 3 500 000.    
W tabeli "Ofiary wśród ludności cywilnej podczas II wojny światowej":    
Polska 5 675 000 do 7 000 000;    
Niemcy 780 000.    
Gdy policzyć proporcję ofiar cywilnych do poległych w walce: Polska 49, Niemcy 0,22. Te proporcje mówią same za siebie. Racje żywnościowe podbitych narodów prowadziły do śmierci głodowej, tymczasem Wrocław, walczący dłużej niż Berlin, do końca miał nadwyżki zgromadzonych zapasów żywności.    
    
Niemcy głównie ginęli na frontach ich agresywnej wojny. Gdyby alianci zastosowali odwetową politykę wobec agresora w niemieckim stylu, to Niemcy byliby dziś wyludnionym krajem. Krokodyle łzy Zychowicza wręcz irytują.    
    
Znalazłem w sieci (chyba Przystanek Historia):    
    
Wielu Niemców popadało w nastrój, jaki ogarnia poszukiwaczy złota, żyjących nadzieją na bliską fortunę, kiedy to pieniądze będą leżeć na ulicy. I tak jak państwo stawało się potężnym rabunkowym syndykatem, tak zwykli ludzie zamieniali się w pasywnych, przekupnych klientów tego systemu. Żołnierze stali się uzbrojonymi handlarzami masłem. Prości ludzie przejmowali teraz na własność dobra, o których istnieniu jeszcze kilka lat wcześniej nie mieli pojęcia. [...] Jeśli ktoś nie chce mówić o korzyściach, jakie odniosły miliony zwykłych Niemców, nie powinien zabierać głosu na temat narodowego socjalizmu i Holocaustu. (G. Aly, Państwo Hitlera, Gdańsk 2014, s. 393?394)    
    
Każdy jest kowalem swego losu - tak się mówi. Czy tak można powiedzieć o zbiorowości ludzkiej, o narodzie? Hitler i jego akolici w odróżnieniu do Zychowicza nie miał współczucia dla losu własnych cywili.    
    
..
Twój komentarz:
Zdjęcie
    Lokalizacja
    Podgląd posta
    Powrót do tematówPowrót do wątku