miłośników polskiego lotnictwa

.: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :.
Uwaga! Dopisanie nowego wątku czy też tematu będzie skutkowało ujawnieniem Twojego IP.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody proszę zrezygnuj już teraz.
Dodanie wątku przez Ciebie będzie jednoznaczne ze zgodą na ujawnienie Twojego IP.
Imię i nazwisko
E-mail
OdpowiedĽ Wielka Ucieczka (Stalag Luft3 Żagań) - udział Polaków (2008-03-24, 02:00)
Lech Śmiarowski
    
    
..    
Dziękuję za dobre słowo.    
    
Mnie motywuje szokująca dysproporcja między siłą lobby promującym Hannę Reitsch obnoszącą się z hitlerowskimi orderami, akcentującą tym swe kombatanctwo i tym samym puszczającą perskie oko do dawnych jej wielbicieli. A rzuceniem do śmietnika zapomnianych historii postaci Antoniego Kiewnarskiego, którego los tragicznie związał w 1944r. z Hirschbergiem.    
    
Pan Antoni to zacna, wyróżniająca się postać. Nie zanotował na swym koncie spektakularnych rekordów, czyniących go szeroko znanym celebrytą, ale w sferze moralnej, rozumianej jako służenie dobrej lub złej sprawie, między nim, a panią Hanną jest po prostu przepaść. Hartem ducha na pewno dorównywał tej pani.    
    
Szokującej dysproporcji dałem wyraz w pierwszym nieporadnym wpisie na tym wątku i tak to trwa. Już dziesięć lat. - Nieporadnym, bo zdanie o Goeringu można odczytać, że popadam w megalomanię, że Polacy odegrali jakąś znaczącą rolę na procesie. Nie, Goering się przejął, bo dotarło do niego, iż są mocne podstawy prawne, by go skazać - mord na jeńcach to zbrodnia wojenna opisana w konwencji, koniec kropka, a obóz jemu podlegał. Jego przygnębienie odnotowały nawet obserwujące go służby więzienne. Tak więc naprawdę się przejął. Ciekawostką natomiast jest, że listę zamordowanych pilotów RAF rozpoczęto odczytywać poczynając od polskich nazwisk.    
    
W Internecie niewiele można znaleźć na temat pana Antoniego Kiewnarskiego. W angielskojęzycznej Wikipedii jest niewielki zarys biografii, ale prawdziwie obszerne opracowanie przedstawił Wojciech Zmyślony publikując je w "Lotnictwo z Szachownicą" nr 32. Mam nieskromną satysfakcję, że być może zainspirowałem Pana Wojciecha do tej pracy zważywszy na wpis nr 75 tego wątku.    
    
Podobnie jak pani Hanna, A. Kiewnarski przed wojną dosłużył się stopnia kapitana (14 marca 1933r.), a w trakcie służby jako adiutant Władysława Sikorskiego we Francji awansował na majora (3 maj 1940r.). Antoniego również ciągnęło do lotnictwa, było modne. Był p.o. dowódcy eskadry 3. Pułku Lotniczego w Poznaniu od 1 czerwca 1930r., gdy 17 czerwca tegoż roku w wypadku lotniczym (jako instruktor) zginął jego brat bliźniak (Władysław). Ojciec generał WP - tak sugeruje biograf - spowodował odsunięcie syna od lotów i przesunięcie do służby naziemnej.    
    
Ojciec pani Hanny nie miał władzy generalskiej i nie zdołał córki uziemić. Pan Antoni - wbrew zapewne rodzicom - ukończył kurs szybowcowy już jako dojrzały człowiek w Ustianowej w Bieszczadach w 1936r.     
    
Agresja niemiecka zastała go na stanowisku dowódcy Dyonu Szkolnego Podoficerów Specjalistów w Szkole Podoficerów Lotnictwa dla Małoletnich. Doprowadził ich do Rumunii.Potem Francja, Anglia - zwyczajna i niezwyczajna droga. Trzeba było wykazać hart i determinację.- Czuł się użyteczny w sztabie Naczelnego Wodza, ponieważ już w listopadzie 1921r. był wyznaczony na jednego z tłumaczy 24. Dywizji Piechoty przy Francuskiej Misji Wojskowej we Lwowie (ukończyli z bratem moskiewski Korpus Kadetów egzaminem dojrzałości w 1917r.).    
    
Kariera "salonowego oficera" nie odpowiadała mu. - Tak to sformułował R. Szubański w swej książce "Pięćdziesięciu z Żagania". - Uczestniczył jeszcze w spotkaniu z W. Churchillem (początek maja 1940) Bezpośrednio po czym - zagadkowa sprawa - wrócił do dogorywającej Francji, gdzie zastała go kapitulacja. Przedarł się przez Północną Afrykę do Londynu i tam poprosił o przeniesienie do służby liniowej.    
    
Latanie to jego miłość, był kawalerem, ojciec generał został w kraju, zatem... Od 3 sierpnia przebywał w Blackpool gdzie utworzono bazę Polskich Sił Powietrznych, przeszedł badania lekarskie, dopuszczono go do służby jako nawigator. Piloci wówczas mieli po 19 lat, on ukończył 40. - Naprawdę kochał latać!    
    
..
Twój komentarz:
Zdjęcie
    Lokalizacja
    Podgląd posta
    Powrót do tematówPowrót do wątku