miłośników polskiego lotnictwa

.: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :.
Uwaga! Dopisanie nowego wątku czy też tematu będzie skutkowało ujawnieniem Twojego IP.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody proszę zrezygnuj już teraz.
Dodanie wątku przez Ciebie będzie jednoznaczne ze zgodą na ujawnienie Twojego IP.
Imię i nazwisko
E-mail
OdpowiedĽ MAKSYMILIAN CIEŚLIK (2008-03-03, 03:03)
Artur
Moja obecna pani Maria Cieślik z Radlina to wnuczka Maksymiliana Cieślik, który zaczynał w dywizjonie 301 jako strzelec pokładowy, a zginął w nocy z 28 na 29 czerwca 1943 r. na pokładzie bombowca Wellington X BH-J (HZ438) służąc już w dywizjonie 300. Maszyna ta wystartowała z lotniska Ingham o godz. 22:45. O godz. 2:20, 9 km na połnocny zachód od miasta Leuven w Belgii, na wysokości 4 900 metrów samolot został przechwycony przez Messerschmitta Bf 110 pilotowanego przez asa niemieckich myśliwców nocnych Oblt. Paula Zornera, dowódcę jednostki 3./NJG 3, stacjonującej na lotnisku Vechta. Po krótkiej walce o godz. 2:30 samolot został zestrzelony. Eksplodował bezpośrednio nad ziemią koło miejscowości Sint-Pieters-Rode. Cała załoga zginęła. Na miejscu katastrofy znaleziono zwłoki czterech członków załogi. Ciało piątego, Tadeusza Kneblocha znaleziono kilka dni później, na polu w pewnej odległości od miejsca katastrofy. Wszyscy członkowie załogi zostali pochowani na małym przykościelnym cmentarzu w miejscowości Sint-Pieters-Rode. Groby ich znajdują się pod opieką lokalnego Towarzystwa Przyjaźni Flamandzko-Polskiej w Aarschot.
Twój komentarz:
Zdjęcie
    Lokalizacja
    Podgląd posta
    Powrót do tematówPowrót do wątku