Poszukiwany, poszukiwana

.: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :.
Uwaga! Dopisanie nowego wątku czy też tematu będzie skutkowało ujawnieniem Twojego IP.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody proszę zrezygnuj już teraz.
Dodanie wątku przez Ciebie będzie jednoznaczne ze zgodą na ujawnienie Twojego IP.
Imię i nazwisko
E-mail
OdpowiedĽ Hs 126 zestrzelony k. Wielunia przez ppor. Jana Dzwonka???? (2007-08-21, 13:04)
W.G
    
    
Witam Franku.    
    
Rozumię Twoją irytację ale zrozum zwykłych pasjonatów lotnictwa. Nie posiadamy nic oprócz tego co napisze lepszy czy gorszy publicysta i w zasadzie cały czas jesteśmy narażeni na media.    
Wczoraj przysłuchiwałem się dyskusji o Rydzu-Śmigłym jaką prowadził redaktor Ziemkiewicz - jeżeli się nie mylę - na TVP Historia. To co potrafią spreparować dziennikarze (jakiej maści czy nacji?) aż trudno uwierzyć, może mamy do czynienia z jakąś V kolumną jak przed Wrześniem. Może to ten specjalista od Jasnej Góry?    
Dla mnie dyskusja z M.Emmerlingiem jest o tyle przykra, że bazuję na materiałach wtórnych. Napewno praca na Naszych dokumentach jest trudna z uwagi, że dużo ich w zawierusze wojennej straciliśmy. Raporty pisane w 1940 czy późniejszych latach napewno będą już zawierać element przeżytych doswiadczeń, przemyśleń. Nie wszystkim udało się z różnych powodów zabrać do Francji, czy dalej. Powstają luki, Koledzy którzy byli bezpośrednimi czy pośrednimi świadkami już jednak nie oddadzą tego co faktycznie mógłby przekazać sam zainteresowany. Uważam, że właśnie to jest przyczyną różnych nieścisłości, przesunięć w datach czy różnic w relacjach. Marius to wykorzystuje i nie chce za nic przyjąć do świadomości, że jednak po wnikliwej analizie można odtworzyć obraz tamtych dni. Nie dopuszcza też do siebie, że dużo sprzętu uległo zniszeniu na wskutek ostrzału powodującego awarie silników, płatowca czy innych żywotnych podzespołów. Na jednym z postów poddałem w wątpliwość przyczynę zestrzelonego He 111 (zdjęcie z książki Mariusa). Podpis mówi o ogniu opl, chyba latającej i atakującej samoloty z przewagi wysokości. Ile było takich werdyktów Panów techników? Ile było samolotów lądujących z uszkodzonymi dźwigarami, podwoziem co w konsekwencji doprowadziło do mniejszego lub większego zniszczenia. Półprzytomny, ranny pilot który zawadził o wzniesienie, drzewo, jak taką stratę zakwalifikowano?    
Myślę, że nie wystarczy byc dobrym w matematyce, dodać, odjąć, porównać i powiedzięć jakie wy macie pretensje. Tu mam sprawozdania kwatermistrza, tu innych specjalistów.    
Niemcy to zorganizowany naród i zmyślny technicznie, napewno z różnym szmelcem sobie poradzi nie mówiąc o czasach wojny gdzie wszystko się liczy inaczej.    
Dziękuję za uwagę.    
    
Pozdrowienia.
Twój komentarz:
Zdjęcie
    Lokalizacja
    Podgląd posta
    Powrót do tematówPowrót do wątku