W pogoni za Luftwaffe

.: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :.
Uwaga! Dopisanie nowego wątku czy też tematu będzie skutkowało ujawnieniem Twojego IP.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody proszę zrezygnuj już teraz.
Dodanie wątku przez Ciebie będzie jednoznaczne ze zgodą na ujawnienie Twojego IP.
Imię i nazwisko
E-mail
OdpowiedĽ Polemiki! (2006-11-16, 07:12)
Marius Emmerling
Panie Franku,    
Nie widze sensu w dalszym rozpisywaniu sie na Panskie uwagi, wiec krotko najwazniejsze sprawy.    
    
1.    
Jeszcze nigdy nie slyszalem, ze w wojsku przelozony „poleca” cos swojemu podwladnemu.    
    
2.    
Jesli internowanie nie bylo zbrodnia, to niech Pan nam poda ilu tych „Polakow” powrocilo zywych, a ilu w ogole nie powrocilo?    
    
3.    
O listach strat kwatermistrza Luftwaffe i pewnych brakach to ja cos napisalem na TOCH. Chyba zes Pan nie doczytal do konca.    
    
Uwaga najwazniejsza, specjalnie dla Pana jako historyka:    
Wydaje mi sie, ze gdzies od 15 lat jest w Polsce dostep do wiekszosci informacji, takze historycznych. Nie wiem do konca czy Panska argumentacja jest faktycznie demagogia, czy jest ona raczej zwiazana ze zwykla niewiedza. Choc jest mozliwe, iz pewne tematy sa w Polsce nawet i na studiach historii w dalszym ciagu tabuizowane. Mimo to oczekiwalbym od czlowieka, ktory tak wnikliwie zajmuje sie historia, przynajmniej jakiejs kluczowej wiedzy historycznej.    
Sam nie jestem historykiem z zawodu, ale mam pewien automatyczny odruch, ze przy pewnych dziwnie pachnacych sprawach musze dotrzec do pierwotnych zrodel i je sprawdzic. Panie Franku, za bardzo Pan sie koncentrujesz na sprawach, ktore nie sa juz nikomu potrzebne. Niemieckie zbrodnie wojenne zostaly – mniej lub bardziej rzetelnie – przedstawione w wielu pracach i Panski udzial w tych sprawach jest istnym marnotractwem czasu i energii.    
Nie moge sobie jakos wytlumaczyc, iz na serio odnosi sie Pan do dokumentu z przemowienia Hitlera na Obersalzbergu z 22.8.1939, ktory ewidentnie zostal sfalszowany przez aliantow, aby kilku wybranym nazistowskim „grubym rybom” moc prawnie porzadnie dac w dupe. Jak dzisiaj wiemy, dokument nosi tylko sygnature „L”, co znaczy, ze pochodzi z Londynu (nie ma zadnych pieczatek niemieckich, bez daty, bez podpisow itd.). Prawdopodobnie tez w Londynie zostal sporzadzony. W sumie alianci przedstawili 7 dokumentow (protokolow). Sami Amerykanie przyznali, ze I. protokol byl zwyklym falszerstwem (III – VII tez o watpliwej wartosci). Natomiast II. protokol zostal przyjety za „dowod koronny”, mimo iz w tresci nie odroznial sie od I. protokolu. Ponadto oba protokoly (I. i II.) zostaly napisane na tym samym papierze i na tej samej maszynie! Takie rzeczy mozna sobie sprawdzic nie tylko w aktach procesu norymberskiego. Trzeba tylko odrobiny woli i „obiektywizmu”.    
Na koniec jeszcze dobra rada: niech Pan sobie poczyta bardzo ciekawe uwagi Generaladmirala Boehma odnosnie tych protokolow (L3, Nr798 PS i 1014 PS). Boehm robil sobie notatki na bierzaco podczas przemowienia Hitlera. Tam Pan sie dowiesz o czym rozmawiano na Obersalzbergu.    
    
W poscie 141 potwierdzasz Pan, ze Niemcy nie byli przygotowani do wojny, bo cala ta zafajdana Luftwaffe okazala sie mitem.    
Moze nie az tak do konca, ale w pewnym sensie masz Pan racje. Odnosnie Cynka chyba jestesmy w posiadaniu dwoch roznych wydan, tak mi sie wydaje. Bo ja czytam w moim wydaniu np. nastepujace rzeczy (str.419):    
    
Na pierwszym etapie pracy (1-6 września) Brygada Pościgowa, działająca według planu we względnie dobrze przygotowanych warunkach, wywiązała się z postawionego jej zadania obrony powietrznej Warszawy – w ciągu pierwszych dwóch dni całkowicie, a w ciągu następnych czterech dni w dużej mierze.    
    
    
Moj komentarz: ????????????????????????????????????????????????????    
    
    
Jako zes Pan jeszcze nie zablysnal „wiedza historyczna”, wybaczam Panu Panskie insynuacje wobec mnie odnosnie „poziomu idioty”.    
    
M.E.    
Twój komentarz:
Zdjęcie
    Lokalizacja
    Podgląd posta
    Powrót do tematówPowrót do wątku