miłośników polskiego lotnictwa

.: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :.
Uwaga! Dopisanie nowego wątku czy też tematu będzie skutkowało ujawnieniem Twojego IP.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody proszę zrezygnuj już teraz.
Dodanie wątku przez Ciebie będzie jednoznaczne ze zgodą na ujawnienie Twojego IP.
Imię i nazwisko
E-mail
OdpowiedĽ Poznański III/3 Dywizjon Myśliwski - Dywizjony Myśliwskie Września 1939 (2018-05-27, 17:48)
Łukasz Łydżba
Fragmenty książki    
    
Cytat:
W latach 1925-26 ze względu na zły stan techniczny wyeksploatowanych samolotów Fokker D.VII do 13. EM przydzielono kilka Albatrosów D.III (Oeffag). W przeciwieństwie do stanu samolotów w połowie lat dwudziestych zaczęła się poprawiać sytuacja bytowa i lokalowa kadry V Dyonu Myśliwskliego. W wyniku prac budowlanych od 1924 roku aż do końca lat 20.-tych postawiono dwa bloki koszarowe, sześć murowanych hangarów, blok mieszkalny dla podoficerów, a całe lotnisko otoczono płotem drucianym itp. Został również zniwelowany pas startowy, co uczyniło go lepszym do lotów zwłaszcza w okresach deszczowych, przejścia wiosenno-zimowego, kiedy stary pas bywał niezdatny do użytku z powodu podmoknięcia. Dyon myśliwski otrzymał hangar dla swoich samolotów. To poprawiło komfort pracy mechaników lotniczych i żołnierzy.
    
    
Cytat:
W pierwszej połowie sierpnia 1927 roku 112. EM eskadra uczestniczyła w ćwiczeniach w Baryczu. Eskadra współpracowała tam z wojskami naziemnymi. W czasie tych ćwiczeń w dniu 9 sierpnia por. pil. Jan Koźmiński uszkodził Spada 61 C1 w wyniku kapotażu podczas lądowaniu na polu ze skoszonym zbożem koło Staropola. Maszyna miała uszkodzony statecznik pionowy oraz prawy górny płat. Natomiast 111. EM - od 1 do 17 sierpnia ? brała udział w ćwiczeniach wojsk lądowych na terenie województwa łódzkiego. Za dobre wyniki we współpracy z wojskami lądowymi pomimo złej pogody 111. EM została pochwalona przez gen. Małachowskiego w specjalnym rozkazie. Od tego roku ćwiczenia z wojskami lądowymi i ?szkoły ognia? weszły na stałe do procesu szkolenia poznańskiego dyonu myśliwskiego i były powtarzane, co rok.
    
    
Cytat:
W dniu 8 sierpnia 1929 roku podczas treningowej walki powietrznej nastąpiło zderzenie dwóch Spadów 61 C1 ze 131. EM. Pilot por. Eugeniusz Sączewski wyskoczył ze Spada nr 1.255 na spadochronie, a sierż. pil. Walenty Biskup wylądował na uszkodzonym samolocie. Latem w 3. PL w związku z brakami pilotów w eskadrach myśliwskich ogłoszono, że oficerowie i podoficerowie, lotnicy z eskadr liniowych, mogli przejść przeszkolenie na myśliwcach w eskadrach myśliwskich. W związku z tym we wrześniu 1929 roku do 131. EM przydzielono na szkolenie dwóch takich ochotników ? plut. Poprawskiego z 35. EL orz kpr. Jarnutowskiego. W październiku 1929 roku dowództwo nad 132. EM objął por. pil. Mieczysław Mümler, który dowodził nią do 1937 roku. W końcu października 1929 eskadry myśliwskie uczestniczyły wraz z innymi eskadrami 3. PL w strzelaniu do tarcz na poligonie w Biedrusku. W czasie tych ćwiczeń każdy pilot eskadry mógł wystrzelać 250 pocisków z karabinów maszynowych swojego samolotu.
    
    
Cytat:
W dniu 2 kwietnia 1931 roku podczas lądowania PWS 10 nr II, pilotowanego przez ppor. Andrzeja Włodarkiewicza ze 131. EM, spadła opona z lewego koła i samolot skapotował. Maszyna nadawała się tylko do remontu fabrycznego. Do podobnego wypadku doszło kilkanaście dni później. W dniu 20 kwietnia 1931 roku w prototypie PWS-a 10 nr I, pilotowanym przez por. Tadeusza Stefanickiego ze 132. EM, podczas lądowania pękła dętka, a samolot skapotował. Pilot ocalał, a samolot został poważnie uszkodzony. Wraz z nadejściem wiosny i lata znów zwiększyła się liczba lotów poznańskich myśliwców. Przykładowo w czerwcu 1931 roku lotnicy 132. EM wykonali 252 loty miejscowe w czasie 156 godz. 20 minut i 11 przelotów w czasie 23 godzin. Odnotowano przy tym jeden ciężko uszkodzony samolot. W ciągu lipca 1931 roku ta sama eskadra wykonała 91 lotów w czasie 32 godz. 15 minut. Nie odnotowano przy tym uszkodzeń myśliwców, czy przymusowych lądowań. Natomiast personel lotniczy 131. EM w lipcu 1931 roku wykonał 33 loty miejscowe w czasie 12 godz. 5 minunt, a w sierpniu już 104 loty miejscowe w czasie 43 godz. 45 minut oraz 21 przelotów w czasie 30 godz. 15 minut. W czasie sierpniowych lotów lotnicy tej eskadry ciężko uszkodzili 2 myśliwce.
    
    
Cytat:
W dniu 29 maja 1934 roku miał miejsce dość niecodzienny wypadek. Pilot dyonu kpr. pil. Julian Maciejewski ze 133. EM został wyznaczony do przetransportowania PWS-a 10 nr 5.43 z Poznania do Lotniczej Szkoły Strzelania i Bombardowania w Grudziądzu. Podczas lotu pilot postanowił popisać się akrobacjami nad Kostrzyniem (Wielkopolskim). W czasie wykonywania ewolucji na niskiej wysokości pilot uderzył samolotem w płot targowiska miejskiego. Myśliwiec został zniszczony, a sam pilot ciężko ranny. Kilka dni później - 6 czerwca 1934 roku - kpt. pil. Eugeniusz Sączewski z 133. EM musiał przymusowo wylądować poza lotniskiem na PWS-ie nr 5.54 z powodu awarii silnika, przy czym myśliwiec został poważnie uszkodzony.
    
    
Cytat:
W dniach od 1 do 8 sierpnia 1935 III/3 Dywizjon Myśliwski ? wraz z trzema swoimi eskadrami 131. EM, 132. EM, 133. EM - uczestniczył w koncentracji eskadr w Warszawie. W stolicy znalazło się nieco ponad 200 samolotów z kilku pułków lotniczych ? 1., 2., 3., 4., i 6. W dniu 3 sierpnia III/3 Dyon Myśliwski wraz z innymi eskadrami myśliwskimi brała udział w skutecznym odparciu nalotu na stolicę przeprowadzonego przez eskadry latające na Fokkerach F.VII/3m, Breguetach XIX itp. W czasie tych ćwiczeń doszło do kilku wypadków, które przyniosły uszkodzenie paru maszyn dyonu. Co ciekawe większość nie była spowodowane przez pilotów poznańskiego dyonu. Już po przybyciu do Warszawy w dniu 2 sierpnia po lądowaniu piloci kołowali ?siódemkami? na wyznaczone miejsca postoju. Wtedy PZL P.7a nr 6.38 ze 131. EM zatrzymał się na płycie lotniska tuż po zakończeniu dobiegu z powodu przerwania pracy silnika. Dziesięć minut później do lądowania podchodziło 5 P.7a ze 142. EM z Torunia. Podczas kołowania kpr. pil. Władysław Gnyś ze 142. EM kołując za kolegami nie zauważył stojącej ?siódemki? z 3. PL i uderzył w nią prawym płatem swego samolotu. Obie maszyny zostały tylko lekko uszkodzone. Natomiast 3 września w wyniku nieuwagi pilota z krakowskiej 122. EM sierż. pil. Kazimierza Konopki ucierpiała kolejna ?siódemka? (nr 6.38) ze 131. EM. Podczas kołowania sierż. Konopka nie zauważył poznańskiej PZL-ki i zderzył się swoją ?siódemką? z poznańską maszyną. Oba samoloty zostały uszkodzone w stopniu średnim. W czasie dalszych ćwiczeń 7 sierpnia doszło do wypadku z udziałem dwóch lotników 132. EM. Podczas startu do defilady powietrznej zderzyły się dwie P.7a. Lecący na P.7 a nr 6.34 por. pil. Tadeusz Siewierski za PZL-em P.7a nr 6.36 pilotowanym przez dowódcę 132. EM kpt. pil. Mieczysława Mümlera został podrzucony przez strumień powietrza i zaczepił prawym płatem o statecznik samolotu Mümlera. ?Siódemka? Siewierskiego nie odniosła większych uszkodzeń i kontynuował on lot, a kpt. Mümler z powodu uszkodzenia swojej maszyny wylądował na Okęciu.
    
    
Cytat:
W dniu 23 listopada 1936 podczas ćwiczeń, klucz P.11c ze 132. EM atakował w czasie treningowej walki powietrznej grupę Potezów XXV z 42. EL z 4. PL z Torunia. W czasie symulowanego ataku czołowego kpr. pil. Czesław Matuszak na P.11c nr 8.19, chcąc osiągnąć jak największą liczbę trafień na fotokaemie, niechcący uderzył w Poteza pilotowanego przez ppor. Jerzego Appencellera. W zderzeniu ?jedenastka? uszkodziła lewe dolne skrzydło Poteza. W P.11c zostało uszkodzone prawe skrzydło i zostały zablokowane lotki tego skrzydła. Samolot przeszedł prawą spiralą w nurkowanie, pilot kpr. Matuszak wyskoczył na spadochronie, a samolot rozbił się. Pilot Poteza powoli zaczął schodzić łagodną spiralą do ziemi, a na wysokości ok. 800 m kazał wyskoczyć por. obs. Tadeuszowi Stankiewiczowi, co ten zrobił. Niestety pilot Poteza ppor. Jezrzy Appenceller z 42. EL nie zdążył się uratować, ponieważ na wysokości 250 m samolot przeszedł w gwałtowne nurkowanie i runął na ziemię. Pilot zginął.    
Zimą 1936/37 roku grupa pilotów III/3 Dyonu Myśliwskiego została wysłana na kurs narciarski w Worochowie. Po powrocie z turnusu jeszcze tej samej zimy, klucze 132. EM brały udział w ćwiczeniach zimowych, na których współpracowały z pododdziałami wojsk lądowych. W czasie jednego z zimowych lotów treningowych w 133. EM doszło do groźnego incydentu. W dniu 22 stycznia por. pil. Tadeusz Siewierski najpierw strzelał do rękawa ?H? holowanego przez inny samolot, a następnie zgodnie z planem lotu zaczął wykonywać na ?siódemce? (nr 6.105) figury wyższego pilotażu. W trakcie wykonywania beczki pilot zorientował się, że fotel, na którym siedzi, znacznie obniżył się, a belka podtrzymująca sterownicę cofnęła się do tyłu powodując rozłączenie się łożyska tylnego wałka poziomego sterowania. Pomimo tego uszkodzenia por. Siewierski zdołał sterować samolotem pomagając sobie statecznikiem i ostatecznie wylądował nie uszkadzając myśliwca. Oględziny PZL-a po locie wykazały konieczność wzmocnienia zamocowania fotela pilota, który stanowił jeden ze słabszych punktów konstrukcji w ?siódemkach?.    
    
    
Cytat:
W dniu 17 czerwca III/3 Dyon Myśliwski wziął udział w paradzie lotniczej nad centrum Poznania mającej uświetnić otwarcie Domu Żołnierza. W paradnym szyku nad ulicą Św. Marcina przeleciało 249 PZL P.11c. Dyon prowadził mjr Mieczysław Mümler. Po jego lewej stronie leciał kpt. pil. Franciszek Jastrzębski ze 132. EM, a po prawej stronie kpt. pil. Jerzy Zaremba ze 131. EM. W następnym dniu 18 czerwca 1939 roku podczas pokazowej walki powietrznej przy wielotysięcznej publiczności zgromadzonej na lotnisku Ławica doszło do wypadku lotniczego. Po stracie dwa P.11c pilotowane przez por. pil. Wiktora Szmulewskiego i kpr. pil. Adama Wawrzyńca Jasińskiego przeprowadziły, zgodnie z wcześniej ustalonym planem, pozorowany atak z przewyższenia na jednego PZL P.23B. To, co się wydarzyło dalej zrelacjonował Leon Skarbecki:     
Widzę jak bombowiec Karaś leci, a oni z góry, najprzód Szmulewski atakował, a Jasiński odchodził (po pozorowanym ataku ? przypis autora)?Ten (Szmulewski ? przypis autora) nie czekał (na swoją kolejkę do ataku ? przypis autora) rychło ten będzie, tylko od spodu tak mu wszedł (w P.11 kpr. Jasińskiego ? przypis autora), przebił, przeciął mu zbiornik, benzyna się wylała, a ja do szefa (podoficera administracyjnego eskadry ? przypis autora) mówię - ?Bo się zabiją??Teraz patrzę, który skoczy. Szmulewski nie wyskoczył, tylko Jasiński wyskoczył, a jak przyszedł, to (szef eskadry? przypis autora) powiedział ??Taki doświadczony pilot i taki gruby błąd zrobił?. Szmulewski (uderzył ? przypis autora) w Jasińskiego, nie poczekał aż odejdzie (po ataku ? przypis autora), chciał pokazać może przy pannie, nie wiem tego, jakieś 100 m od dowództwa (budynku dowództwa ? przypis autora) wleciał w żyto.
    
    
Twój komentarz:
Zdjęcie
    Lokalizacja
    Podgląd posta
    Powrót do tematówPowrót do wątku