miłośników polskiego lotnictwa

.: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :.
Uwaga! Dopisanie nowego wątku czy też tematu będzie skutkowało ujawnieniem Twojego IP.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody proszę zrezygnuj już teraz.
Dodanie wątku przez Ciebie będzie jednoznaczne ze zgodą na ujawnienie Twojego IP.
Imię i nazwisko
E-mail
OdpowiedĽ Powstanie Warszawskie - rozpoznanie lotnika (2014-06-16, 23:06)
Moderator
Udało się ustalić tożsamość osoby z Gapą na piersi z zamieszczonego powyżej zdjęcie.    
Osobą tą jest ppor. Zbigniew Serwacy Blichewicz (1912–1959), ps. "Szczerba".    
Nie był on lotnikiem, a Gapa była własnością Arsena Cebrzyńskiego.    
Cytat z artykułu, który pojawił się w ostatniej GAPIE:    
    
Cytat:
Podczas niemieckiej okupacji Jadwiga Kuryluk dorabiała jako kelnerka w znanej warszawskiej kawiarni „U Aktorek” mieszczącej się przy ul. Mazowieckiej. Jak można przypuszczać, częstym gościem był jej dobry znajomy z czasów szkolnych, również aktor, żołnierz konspiracji wileńskiej i warszawskiej, ppor. Zbigniew Serwacy Blichewicz (1912–1959), ps. "Szczerba". Po 12 latach jakie upłynęły od tamtych wydarzeń tak zanotował on pewien epizod z 1 sierpnia 1944 r.: […] „U Aktorek“ ruch jak zwykle. Usiadłem przy stoliku. Jadwiga Kuryluk podając mi obiad szepnęła:    
Poczekaj chwilę, mam coś dla ciebie.    
Po kilku minutach wróciła i wcisnęła mi do ręki twardy przedmiot.    
Masz, to na szczęście – powiedziała z uśmiechem i oddaliła się do następnego stolika potrząsając piękną grzywą blond włosów.    
Otworzyłem dłoń i spojrzałem na przedmiot od „Kumy“; tak nazywaliśmy jeszcze w szkole dramatycznej Kurylukównę. Była to metalowa odznaka pilota, tzw. gapa, widocznie własność Arsena, męża „Kumy“ – lotnika, który służył na Zachodzie w naszym lotnictwie (ani ona, ani ja nie wiedzieliśmy wtedy jeszcze, że Arsen zginął już dawno podczas słynnej Bitwy o Anglię 11.X.1940 r. [w rzeczywistości zginął 11 września 1940 r. zestrzelony podczas walki powietrznej nad Pembury – przyp. red.] w sławnym dywizjonie 303). Wzruszył mnie ten dar. Wiedziałem przecież, jaką wartość ma dla niej ten symbol. Płacąc rachunek, powiedziałem całując ją w rękę:    
Dziękuję ci, będę tego orła zawsze nosił przy sobie i postaram się nie przynieść wstydu.    
Uważaj na siebie, ten znak przyniesie ci szczęście – szepnęła i już frunęła dalej, zniknęła za bufetem.
    
    
http://www.gapa.info.pl/offer.html     
http://www.gapa.info.pl/news.html     
    
Twój komentarz:
Zdjęcie
    Lokalizacja
    Podgląd posta
    Powrót do tematówPowrót do wątku