miłośników polskiego lotnictwa

.: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :.
Uwaga! Dopisanie nowego wątku czy też tematu będzie skutkowało ujawnieniem Twojego IP.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody proszę zrezygnuj już teraz.
Dodanie wątku przez Ciebie będzie jednoznaczne ze zgodą na ujawnienie Twojego IP.
Imię i nazwisko
E-mail
OdpowiedĽ Wileński III/5 Dywizjon Myśliwski - nowa książka już we wrześniu. (2010-08-05, 18:36)
Łukasz Łydżba
10 września 1939    
    
152. Eskadra Myśliwska    
    
Od rana eskadra działała na rzecz Grupy Operacyjnej gen. Przedrzymirskiego. Działania eskadry tego dnia tak opisał mjr pil. Edward Więckowski:    
„Zadanie Nr 1. Rozpoznanie przepraw na rz. Narew–Bug pas Armii.    
Zadanie Nr 2. Uniemożliwienie pracy balonu.    
Zadanie Nr 3. Osłona przemarszu sztabu Armii z m. Rembertów do m. Jeruzal, po zadaniu lądować na lotnisku m. Wielgolas.    
W czasie wykonywania zadania Nr 1. samolot został zestrzelony, pilot wrócił na rowerze. Zadanie Nr 2 nie wykonano, gdyż balonu nie było. W czasie wykonywania zad. Nr 3. walka powietrzna z sam. D.o.17. H 111.BF 109 i 110.    
Straty własne 1 samolot zestrzelony i spalony w rej. Siennica, pilot bez obrażeń, s. npla: nie stwierdzono”.     
    
Rano pomiędzy godz. 6.00 a godz. 8.30 eskadra wykonała dwa samolotozadnia. W związku z tym, że Niemcy rozpoczęli rankiem atak na polskie odziały przez Bug i Narew eskadra otrzymała ze Sztabu Grupy gen. Przedrzymirskiego rozkaz wykonania pilnego lotu rozpoznawczego. Wieczorem 9 września oddziały niemieckiej 11. DP przeprawiły na południową stronę Bugu na pozbawionym obrony odcinku koło miejscowości Brańszczyk, a ponadto o godz. 4.15 w nocy z 9/10 września niemieckie oddziały podjęły próbę zdobycia przyczółka na Bugu w rejonie Rybienka koło Wyszkowa. Początkowo oddziałom 1. DP Leg. udało się odeprzeć niemieckie ataki, ale do świtu Niemcy uchwycili przyczółek po południowej stronie rzeki. Lotnik miał dokonać rozpoznania linii Bugu i Narwi pomiędzy Modlinem a Wyszkowem dla ustalenia, czy Niemcy nie zbudowali przepraw w innych miejscach.     
Na rozpoznanie poleciał kpr. pil. Antoni Joda. Prawdopodobnie w trakcie ostatniej fazy rozpoznania PZL P.11c nr „6” został trafiony przez niemieckie oddziały w silnik i pilot zdołał dolecieć w rejon Zegrza usiłując dociągnąć uszkodzoną maszyną na południowy brzeg Narwi.     
Koło tej miejscowości lotnik musiał stwierdzić, że ma za małą wysokość, żeby uszkodzonym myśliwcem przelecieć Narew i musiał szybko znaleźć jakieś miejsce do lądowania. Teren na północ od Zegrza był pagórkowaty, a na południe była rzeka, której opadający samolot nie był w stanie „przeskoczyć”. Jedynym terenem, jaki kpr. pil. Joda znalazł do awaryjnego lądowanie było boisko Szkoły Podchorążych Łączności w Zegrzu otoczone dość wysokimi drzewami usytuowane dłuższym bokiem (150–200 m) z zachodu na wschód. Pilot zdołał posadzić tam maszynę, jednak przy dobiegu zapewne ostro hamował mając za mało miejsca na normalne lądowanie. W wyniku tego prawdopodobnie doszło do podłamania podwozia i rozbicia maszyny. Być może maszyna paliła się w ostatniej fazie lotu i w wyniku tego po rozbiciu spłonęła. . Na szczęście w opuszczonym przez Wojsko Polskie Zegrzu nie było oddziałów Wehramchtu i pilot przedostał się na drugi brzeg Narwi. Kapral pil. Antoni Joda jeszcze tego dnia powrócił rowerem do eskadry w Wielgolasie.    
    
Witam    
    
Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to we wrześniu br. będziecie mogli przeczytać moją pierwszą książkę w ramach serii "Dywizjony Myśliwskie Września 1939" wydaną przez wydawnictwo Vesper z Poznania.    
    
http://www.vesper.pl/    
    
Będzie to monografia III/5 Dywizjonu Myśliwskiego - około 120 stron w formacie A-5 z kilkudziesięcioma fotografiami - m. in. 23 lotników-bohaterów tej książki, której fragment tekstu mogliście przeczytać na początku (cała książka jest teraz w obróbce redakcyjnej).    
    
Ostatnio ktoś napisał mi, że historia polskich lotników myśliwskich w 1939 roku jest dobrze opracowana. Nie do końca. Można do niej napisać bardzo wiele nowych rzeczy, o czym sam przekonuję się niemal na każdym kroku moich czteroletnich dociekań nad historią polskich myśliwców we wrześniu 1939 aż do dnia dzisiejszego.     
    
Wkrótce będziecie mogli dokładniej dowiedzieć się, jak wyglądały popołudniowe walki 152. EM dnia 1 września 1939, jak wyglądały ataki naziemne 151. EM w oczach kawalerzystów niemieckiej 1. Brygady Kawalerii, przeczytać przekazy świadków tragicznej śmierci kpr. pil. Tadeusza Kawałkowskiego z Dąbrówki, jak wyglądały zmagania lotników z Wilna z jednostką balonów obserwacyjnych Beobachtungs-Abteilung 1, historię niezwykłego sukcesu pilotów152. EM w potyczce powietrznej nad Kierzem 9 września 1939, historię ponad 100 lotów bojowych III/5 Dywizjonu Myśliwskiego w kampanii wrześniowej, dzieje 21 samolotów i ich pilotów na jakich ta jednostka walczyła.....    
Mam nadzieję, że seria tych książek pozwoli wam lepiej poznać i docenić walki polskich pilotów, techników i żołnierzy dywizjonów myśliwskich we wrześniu 1939 roku.    
    
Rysunek na okładkę malował Wojciech Sankowski.     
    
    
Twój komentarz:
Zdjęcie
    Lokalizacja
    Podgląd posta
    Powrót do tematówPowrót do wątku