Poszukiwany, poszukiwana

.: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :.
Uwaga! Dopisanie nowego wątku czy też tematu będzie skutkowało ujawnieniem Twojego IP.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody proszę zrezygnuj już teraz.
Dodanie wątku przez Ciebie będzie jednoznaczne ze zgodą na ujawnienie Twojego IP.
Imię i nazwisko
E-mail
OdpowiedĽ Ppłk pilot Tadeusz Jarina (2010-01-03, 14:43)
Zbigniew Charytoniuk
W temacie dotyczącym ppłk pil.T.Jariny pojawił się (przypadkowo raczej) wątek przedwojennej rywalizacji między pilotami a obserwatorami (kto jest ważniejszy lub kto jest atrakcyjniejszy).I dlaczego obserwatorzy starali się "wcisnąć" na kurs pilotażu a potem nie nosili "gap"pilotów tylko stare,obserwatorskie...?    
Stawiam tezę ,że za to wszysko odpowiada tzw."żyłka myśliwca"-chęć pozostania s a m o d z i e l n y m pilotem myśliwskim.Podeprę się pewną statystyką.Myślę,że reprezentatywną.Przez przedwojenny 5 Pułk Lotniczy przewinęło się 65 obserwatorów-absolwentów z Dęblina (liczę tych z promocji od I do VIII bo pozostali mieli możliwość wyboru specjalności).Z tej grupy, do wybuchu wojny,31 z nich zostało obserwatorami "czystymi rasowo". Następnych 30 ukończyło pilotaż.Z pozostałej czwórki dwaj zginęli podczas nauki pilotażu a dwaj inni, mocno poranieni w kraksach na kursach pilotażowych,wrócili w końcu do służbu obserwatorskiej.    
Skupmy się na grupie 30 "świeżo upieczonych" pilotów.Aż 21 z nich ukończyło kurs wyższego pilotażu będący przepustką do eskadr myśliwskich! Siedemnastu do takich eskadr trafiło. Czy pozostali czuli się zredukowani do roli "woziwodów"w eskadrach liniowych i towarzyszących? Nie sądzę...Pilotaż to była pewna umiejętność nobilitująca mimo,że w samolocie miało się " nad sobą" dowódcę-obserwatora.    
Nie znam żadnej takiej sytuacji,w której podoficer pilot po promocji w SPL-u (na obserwatora!) powiesiłby na swoim mundurze "gapę" z trzema błyskawicami (miałby do tego prawo!) i usiadł w drugiej kabinie samolotu oddając stery komuś innemu.    
Skąd więc ta niechęć do noszenia świeżo zdobytej odznaki pilota?Może dlatego,że w pierwszym etapie przysługiwała "gapa"najniższej klasy czyli taka bez wieńca laurowego.A taką nosili z dumą np. szeregowcy 2-letniej służby czynnej wracający do swoich pułków po szkołach pilotażu w Bydgoszczy czy Sadkowie.    
Z owej trzydziestki pilotów z 5P.Lotn. znam tylko dziesięciu,którzy na zdjęciach portretowych mają odznakę pilota.Reszta pozostała wierna odznace obserwatora lub....nie przypięla żadnej.    
Nie da się tej sprawy zamknąć bez głosu fachowców od odznak.    
Pozdrawiam
Twój komentarz:
Zdjęcie
    Lokalizacja
    Podgląd posta
    Powrót do tematówPowrót do wątku