W pogoni za Luftwaffe

.: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :.
Uwaga! Dopisanie nowego wątku czy też tematu będzie skutkowało ujawnieniem Twojego IP.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody proszę zrezygnuj już teraz.
Dodanie wątku przez Ciebie będzie jednoznaczne ze zgodą na ujawnienie Twojego IP.
Imię i nazwisko
E-mail
OdpowiedĽ Mit o poziomie wyszkolenia "Dęblińskich orląt" - fałsz, czy prawda? (2009-08-08, 15:42)
Tomasz
Panie W.G    
    
Cytat:
Cytat:    
Na pewno lepiej od "sokołów Stalina"    
    
    
Jeżeli coś chce Pan napisać o innych to powinien Pan troszkę zgłębić wiedzę w tym temacie. Wyszkolenie osobiste pilota - akrobacja, strzelanie - na pewno nie było gorsze niż innych (Niemców), natomiast dowodzenie i strach przed politycznym odbierał tym ludziom to co w lotnictwie myśliwskim najważniejsze - inicjatywę, podejmowanie decyzji. Coś jak w LW tylko na szerszą skalę.
    
    
Raczy Pan żartować. Pańska wiedza o "Sokołach Stalina" jest żadna. Poziom wyszkolenia Rosjan od lat 30-tych aż po wojnę w Korei był zwyczajnie kiepski, marny. Pod Stalingradem dwóch-czterech pilotów Bf 109 potrafiło bez żadnych problemów osłonić bombowce przed kilkunastoma myśliwcami bolszewickimi. Oczywiście to nie wina tych pilotów, że byli tak kiepsko wyszkolenie, ale kraju. w którym żyli.     
W 1944 średni nalot pilota rosyjskiego po szkole wynosił 50 h (w tym ok. 20 na Jakch, czy Ławoczkinach). W USAAF było to 600 h, w RAF 400, u Niemców od 200 h na początki roku do 120 w końcu 1944.    
W maju 1944 roku w trakcie walk na Besarabią dwie dywizje myśliwskie latające na Bell P39 (m. in. (GIAP Pokryszkina) straciły prawie 100 myśliwców, a walcząca na przeciwko nim JG 52 tylko 12 Messerschmittów.    
Ostatni Bellona wydała jakąś książkę o myśliwskich pilotach sowieckich, którzy przeżyli rok 1941. Przejrzałem ją z nadzieją, że będzie to ciekawa lektura, bo wywiady z pilotami były przeprowadzone w latach 2006-2007. W środku, co zastałem. Poza paroma ciekawymi wątkami, piloci przekazywali stek bzdur np. jakoby Niemcy od 1943 atakowali lepiej wyszkolonych Rosjan mając przewagę liczebną. Po dokładnym przejrzeniu książki zawiodłem się, bo weterani powielali papkę propagandową na temat lotnictwa, jaką wyprodukowano w latach 1941 po dziś. Panie W.G. O froncie wschodnim czytam, co się da i rdzę poszerzyć swoją wiedzę "o dobrym wyszkoleniu Rosjan". Czytał książki wydane na ten temat w Polsce po 1990 roku lub znanych badaczy innych narodowości?     
Taki kiepski poziom wyszkolenia Rosjan, był odbiciem poziomu szkolnictwa.     
    
Naszą dyskusję będziemy kontynuować.     
    
Tomasz
Twój komentarz:
Zdjęcie
    Lokalizacja
    Podgląd posta
    Powrót do tematówPowrót do wątku