Wiadomości, ogłoszenia
Pokaż punkty

.: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :: Forum dyskusyjne :.
Temat: Zajawka - Krakowski III/2 Dywizjon Myśliwski. (2016-11-03,09:14)

Krakowski III/2 Dywizjon Myśliwski - Dywizjony Myśliwskie Września 1939.    
    
Książka w przygotowaniu.    
    
11 września 1939.    
    
....Również tego dnia z rozkazu płk. Sznuka oraz d-cy Brygady Pościgowej płk     
Stefana Pawlikowskiego III/2 dywizjon myśliwski wykonał loty     
rozpoznawczych na swoich PZL P.11c. W kierunku Annopol - Sandomierz     
poleciał plut. pil. Antoni Markiewicz. Na rozpoznanie obszaru Sandomierz     
- Opatów poleciał kpr. pil. Jan Kremski, gdzie został silnie ostrzelany     
przez kolumnę czołgów lub kolumnę zmotoryzowaną. Po południu w rejon     
Góra Kalwaria–Dęblin na rozpoznanie polecieli plut. pil. Leopold Flanek     
i ppor. pil. Władysław Gnyś. Lotnicy lecieli zapewne mniej więcej w tym     
samym czasie, ale różnymi trasami. Taki sposób wykonania zadania     
zwiększał szanse powrotu chociaż jednej maszyny z wynikami rozpoznania     
tego samego obszaru.    
Pilot plut. Leopold Flanek ze 121. EM wystartował prawdopodobnie około     
godz. 15.00 i skierował się na rozpoznanie Wisły pomiędzy Dęblinem a     
Górą Kalwarią. Około godz. godz. 15.30 a 15.35 samotny PZL P.11c został     
zaatakowany przez dwa Messerschmitty Bf 109E z I./JG 76 (lot od godz.     
15.00 do 15.50), które prowadziły patrol w rejonie Dęblina. W trakcie     
walki plut. Flanek celną serią trafił Messerschmitta pilotowanego przez     
Lt. Bernharda Schultena, który wycofał się z walki i zawrócił w stronę     
lotniska w Kamiennej. Nie dociągnął tam jednak i przymusowo lądował na     
brzuchu koło Białobrzegów. Uszkodzenia jego samolotu oszacowano na 40%.     
Polski lotnik bezpiecznie wrócił na lotnisko.    
Opis lotu ppor. pil. Władysława Gnysia znamy z relacji przytoczonej     
przez żonę Władysława Gnysia, Barbrę Simon-Gnyś w książce "Pierwsze     
spotkanie...":    
"Wystartował późnym popołudniem. Lecąc nisko nad główną drogą zauważył,     
że ruch na niej jest coraz większy. Kiedy zniżył lot dostrzegł wyraźnie     
długie szeregi uciekinierów. Niektórzy jechali na rowerach, inni wozami     
z końmi i krowami przywiązanym z tyłu. Przypominało mu to ewakuację, w     
której uczestniczył w 1914 roku.    
Widział na horyzoncie ciężkie ołowiane chmury, a kiedy znalazł się     
bliżej okazało się, że to był dym. Przelatując nad dwoma leżącymi obok     
siebie miasteczkami zobaczył rezultaty działań niemieckich bombowców.     
Nie było domu, który by nie ucierpiał. Wszędzie widać było wielkie leje     
po bombach. Tu i tam stały osmalone kominy wśród tlących się zgliszcz.     
Jacyś ludzie chodzili wokół tego, co jeszcze niedawno było ich domem.     
Ktoś uciekał na pobliskie pola. Inni pochylali się nad rannymi i     
umierającymi. Władek wyraźnie widział wózki dziecięce i matki z małymi     
dziećmi. Cywile na przestrzeni wielu kilometrów. Ofiary hitlerowskiej     
wojny błyskawicznej. Zapach dymu unosił się w powietrzu i drażnił     
nozdrza, gdy Władek spoglądał w dół z przerażeniem przyglądając się     
zniszczeniom. Trudno opisać, co czuł siedząc w kabinie myśliwca i     
dławiąc się łzami. Ogarnął go bolesny smutek i wściekłość.    
Doleciał do Dęblina i minął Wisłę. Przelatując nad starym lotniskiem i     
koszarami Szkoły Oficerskiej spostrzegł, że wszystkie budynki zostały     
zniszczone. Mijając po prawej stronie Sarnów przeleciał nad pastwiskiem     
między dwiema rzekami i lasem, gdzie jako chłopiec jeździł na swojej     
kochanej Kasztance.    
Około 30 km na zachód od Wisły dostrzegł jednostki niemieckiej piechoty     
zmotoryzowanej posuwające się na wschód. Dalej na zachód przeleciał nad     
dużym lasem i dostrzegł coś, co wyglądało na nieznane typy wozów     
bojowych. Leciał "kosiakiem" ciągle zmieniając kierunek. Niemcy     
natychmiast otworzyli ogień.    
– Do diabła z wami! – mruknął pod nosem Władek. Wykonał okrążenie i     
posłał w dół serię w odwecie za biednych, niewinnych cywilów     
bombardowanych bez litości.    
Później rozpoznał niemieckie czołgi jadące na wschód. Odwrócił się, żeby     
jeszcze raz zobaczyć z góry Sarnów (rodzinna miejscowość pilota –     
przypis autora). Przelatując nisko nad młynem, zobaczył nagle stryja     
Antosia, jego żonę i dzieci machające do niego. Musieli wiedzieć, że to     
on. Zatoczył jeszcze jedno koło i zakołysał skrzydłami, po czym wziął     
kurs na lotnisko".    



Łukasz Łydżba  [213.17.225.74]Dodaj współrzędne [Odpowiedz]

znalezionych: 47, strona 1 z 5
«  -  1  2  3  4  5  -  »

(47) Re: Zajawka - Krakowski III/2 Dywizjon Myśliwski. z dnia 2016-11-03, 09:14 :
Porucznik pilot Antoni Ciosiński był starszym bratem mojej Babci.Pozdrawiam! Marta Adamczyk
Marta Adamczyk[188.146.85.250]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(46) Re: Zajawka - Krakowski III/2 Dywizjon Myśliwski. z dnia 2013-02-14, 11:41 :
Witam.    
elzbieta kalisz    
Cytat:
Bardzo proszę o wspomnienia o Podlesiu i Papierni .Czy to są złe miejsca ?Mój dziadek Wolański był tam nauczycielem,a reszta miała tkalnie-Zawislak czy to zle?.Kim byli Fialkowscy? Błagam o odpowiedz .
    
Pani Elżbieto, czy może Pani bardziej rozwinąć swój wątek i wykazać związek podanych miejscowości i osób z tematem działań III/2 Dyonu Myśliwskiego "Krakowskiego".    
Z poważaniem     
Wiesiek
W.G[95.49.213.46]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(45) Re: Zajawka - Krakowski III/2 Dywizjon Myśliwski. z dnia 2013-02-14, 05:33 :
Bardzo proszę o wspomnienia o Podlesiu i Papierni .Czy to są złe miejsca ?Mój dziadek Wolański był tam nauczycielem,a reszta miała tkalnie-Zawislak czy to zle?.Kim byli Fialkowscy? Błagam o odpowiedz .[quote]
elzbieta kalisz[89.76.166.174]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(44) Re: Zajawka - Krakowski III/2 Dywizjon Myśliwski. z dnia 2012-09-11, 16:38 :
Witam    
    
Oosoby, które pomogły w pisaniu książki, a obiecałem im je, proszę jeszcze o chwilę wyrozumiałości, ponieważ z ważnych względów, nie mogłem wpaść do redakcji, żeby złożyć w książkach pisemne podziękowania. Wyjdą z redakcji w przyszłym tygodniu.    
    
Pozdrawiam    
    
Łukasz Łydżba
Łukasz Łydżba
[77.252.37.2]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(43) Re: Zajawka - Krakowski III/2 Dywizjon Myśliwski. z dnia 2012-09-03, 11:39 :
Witam.    
Wiesiu, poczekajmy na ukazanie się książki. Myślę, że Łukasz podjął ten wątek w aspekcie śmierci st.szer. M. Futro. Moje poszukiwania na ten temat znowu kierują mnie do rejonu Ciepielowa. Myślę, że może coś się uda zdobyć.    
Wiesiek
W.G[83.24.76.99]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(42) Re: Zajawka - Krakowski III/2 Dywizjon Myśliwski. z dnia 2012-09-02, 18:57 :
Witam. Wiesiu weź pod uwagę ważną sprawę, a mianowicie ze Buczacki jako uciekinier dotarł wraz z rodziną do wsi Wielgie. A tak właściwie do majątku Wielgie. Część żeńska rodziny nie pozostała wcześniej, gdzieś na trasie. A z Cieszyna do Wielgiego to kawałek drogi. Nie zaświtała wcześniej myśl by dotrzeć za Wisłę i wstąpić w szeregi obrońców RP. Trzeba przyjąć że wszyscy uciekinierzy ( Buczacki, Rudzki, Kuszkowski), spotkali się gdzieś w okolicy Wielgiego lub w samym Wielgiem. Pochodzili przecież z różnych miejscowości, jednak jak wynika z relacji Buczackiej znali się. Możliwe że spotkanie z Futro przyniosło decyzję o podróży za Wisłę, ale nie wiemy tego na pewno. By to wiedzieć należało by zagłębić się w powiązania rodzinne wszystkich. Bo coś mi świta że Buczacki miał rodzinę w Wielgiem, a to by wskazywało że kobiety były by bezpieczne u swojej rodziny. Więc można by przyjąć Twoja tezę o podróży za Wisłę.    
Co jednak przemawia za tym że jechali w poszukiwaniu paliwa:    
1 - poszukiwania już 7 września benzyny przez Futro    
2 - względne bezpieczeństwo i poruszanie się na terenie jeszcze nie opanowanym przez nieprzyjaciela    
3 - maskowanie samolotu, świadczy o zamiarze powrotu do niego. Inaczej mógł by zostać zniszczony na ziemi przez lotnictwo npla.    
4 - relacje przykładowo Pana Gębki o zamiarze przez Futro zdobycia paliwa i odlocie na swoje lotnisko    
5 - Zwoleń to główny węzeł komunikacyjny, gdzie przemieszczały się polskie siły zbrojne. Wobec tego możliwość zdobycia benzyny była prawdopodobna.    
6 - Puławy to WBP-M, a tam zapasy benzyny były.    
Wiesiu sprawny myśliwiec, to była broń której ot tak nie można było stracić. A tym bardziej że była szansa zabrania go z miejsca awaryjnego lądowania. M. Futro wiedział o tym, więc czynił próby by wystartować z łąk koło wsi Bąkowa.
Atrix[46.151.116.70]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(41) Re: Zajawka - Krakowski III/2 Dywizjon Myśliwski. z dnia 2012-09-02, 13:01 :
Witam.    
Atrix    
Cytat:
Czytałem uważnie relacje córki Buczackiego, i można odnieść wrażenie że oni w Wielgiem czekali na powrót ojca i przyjaciół. W jej relacji nic nie wskazuje że cała obsada auta wybierała się za Wisłę . Bez zamiaru powrotu.
    
??? Pan Buczacki wrócił do Wielgiego tylko z uwagi na tragedię jaka rozegrała się w Ciepielowie (śmierć Syna, Kuzyna), konieczność zorganizowania pochówku i prawdopodobnie już brak wiary w przedostanie się za Wisłę. Czemu nie należy się dziwić.    
Atrix    
Cytat:
8 września w Ciepielowie znajdowali się uciekinierzy przed frontem. Były pogłoski że Niemcy są już blisko Ciepielowa, ale nic nie wskazywało że będą już około południa.     
Rano pojawił się tylko zwiad 8 prozp.3 Dlek, który pojechał dalej na Zwoleń. Tego dnia grupa gen. Skwarczyńskiego jeszcze się nie przebijała w kierunku Solca.     
Z relacji, meldunków i innych raportów wynikało że Ciepielów, Zwoleń jak i Iłża są wolne od nieprzyjaciela. Więc poszukiwania paliwa do samolotu przez M. Futro są jak najbardziej na miejscu w tym dniu.
    
Twoja znajomość położenia wojsk własnych i niemieckich jest godna podziwu i wiem z naszej rozmowy kiedy to spotkaliśmy się, że masz to opanowane. Weź jednak pod uwagę, że Ci biedni cywile byli od jakichkolwiek wiadomości odseparowani. Cofające się oddziały wojskowe, cywile nieśli ze sobą różne wiadomości. Mniejsze oddziały wojskowe nie wiedziały co robić a co dopiero osamotniony żołnierz nie mówiąc już o cywilach. Dzisiaj możemy być "mądrzy" na ten temat wiedzą książkową, relacjami, dokumentami ale w tamtych dniach Futro pozostawiony był sam sobie. Decydowała odwaga, przedsiębiorczość a nie raz i strach dodawał sił do działania lub odwrotnie - paraliżował. Twoja hipoteza jest ze szczebla sztabowca który z jakichś fragmentów meldunków jest w stanie wyrobić sobie pogląd na ogólną sytuację.     
Wiesiek
W.G[83.24.73.105]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(40) Re: Zajawka - Krakowski III/2 Dywizjon Myśliwski. z dnia 2012-09-01, 23:48 :
Czytałem uważnie relacje córki Buczackiego, i można odnieść wrażenie że oni w Wielgiem czekali na powrót ojca i przyjaciół. W jej relacji nic nie wskazuje że cała obsada auta wybierała się za Wisłę . Bez zamiaru powrotu.    
8 września w Ciepielowie znajdowali się uciekinierzy przed frontem. Były pogłoski że Niemcy są już blisko Ciepielowa, ale nic nie wskazywało że będą już około południa.    
Rano pojawił się tylko zwiad 8 prozp.3 Dlek, który pojechał dalej na Zwoleń. Tego dnia grupa gen. Skwarczyńskiego jeszcze się nie przebijała w kierunku Solca.     
Z relacji, meldunków i innych raportów wynikało że Ciepielów, Zwoleń jak i Iłża są wolne od nieprzyjaciela. Więc poszukiwania paliwa do samolotu przez M. Futro są jak najbardziej na miejscu w tym dniu.
Atrix[46.151.116.70]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(39) Re: Zajawka - Krakowski III/2 Dywizjon Myśliwski. z dnia 2012-09-01, 21:24 :
Witaj Wiesiu.    
Atrix    
Cytat:
Wiesiu ten cytat co podałeś niczego konkretnego nie mówi w kwestii że wszyscy mężczyźni jechali za Wisłę, bo tak radio nawoływało.
    
Osobiście uważam, że to istotne relacje do budowania obrazu tamtych wydarzeń. Córka Józefa Buczackiego była naocznym świadkiem tamtych wydarzeń a oprócz tego miała dość czasu - już po wojnie - aby dowiedzieć się więcej już z relacji swego ojca.    
Cytat:
Trzeba pamiętać że w okolicy Radom - Kielce - Iłża stały dywizje gen. Skwarczyńskiego, wobec czego Futro miał pewność że porusza się jeszcze na swoim terenie i że paliwo zdobędzie.    
    
Raczej przesuwały się marszem na wschód na przeprawy mostowe na Wiśle. Niemcy już o świcie 8.IX. byli w Ciepielowie i wątpię aby Futro miał pewność, że porusza się po swoim terenie i jeszcze poszukiwał paliwa. 7-go września tak, wierzę, że mógł poszukiwać paliwa w Ciepielowie czy nawet w Zwoleniu.    
Wiesiek
W.G[83.9.59.81]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]
(38) Re: Zajawka - Krakowski III/2 Dywizjon Myśliwski. z dnia 2012-08-31, 20:52 :
Witam. Wiesiu ten cytat co podałeś niczego konkretnego nie mówi w kwestii że wszyscy mężczyźni jechali za Wisłę, bo tak radio nawoływało. Jeszcze ważna sprawa, schrony leśnictwa gdzie były? Auto potrzebowało paliwa, by mogło jeździć. M. Futro również go potrzebował. Gdyby Buczacki miał zapas paliwa, podejrzewam że Futro by go zarekwirował. Ja myślę że obydwaj jechali szukać tego samego - czyli benzyny. Można powiedzieć że Futro spadł im z nieba, Buczacki miał większe szanse zdobycia go dzięki Futrze. Że wyprawa do Ciepielowa 8 września skończyła się tragicznie to inna sprawa.    
    
M. Futro po wylądowaniu w Bąkowej, dostał woźnicę i kanistry. Zapewne jeszcze 7 września dotarł do Ciepielowa. Jednak paliwa do samolotu nie znalazł. Możliwe że od woźnicy dowiedział się że niedaleko Bąkowy w Wielgiem jest Buczacki z autem osobowym. To zwiększało możliwości zdobycia paliwa, czy to z Zwoleniu czy Puławach czy możliwe że nawet w Radomiu. Trzeba pamiętać że w okolicy Radom - Kielce - Iłża stały dywizje gen. Skwarczyńskiego, wobec czego Futro miał pewność że porusza się jeszcze na swoim terenie i że paliwo zdobędzie.
Atrix[46.151.116.70]  Dodaj współrzędne [Odpowiedz]

znalezionych: 47, strona 1 z 5
«  -  1  2  3  4  5  -  »

Powrót do tematów Powrót do Myśliwców